Łomżyńscy policjanci brali wczoraj udział w niecodziennym pilotażu. Pomogli mężczyźnie, który wiózł swoją córkę na przeszczep organu.
Mężczyzna otrzymał informację, że na jego córkę czeka organ. Z tego powodu musiał jak najszybciej dostać się do szpitala w Warszawie.
Jak informuje mł. asp. Justyna Janowska z KMP w Łomży, z uwagi na utrudnienia w ruchu policjanci z drogówki pilotowali mężczyznę wraz z jego córką aż do Ostrowi Mazowieckiej, gdzie czekali już policjanci z tamtejszej jednostki policji.
13-letnia pacjentka bezpiecznie dotarła do szpitala.
Tak wydarzenie relacjonuje oficer prasowy KMP w Łomży:
Wczoraj, przed 18 do dyżurnej łomżyńskiej jednostki zadzwonił mężczyzna, który powiedział, że jego dziecko musi jak najszybciej dotrzeć do Warszawy, bo ma szansę na przeszczep. Poprosił policjantów o pomoc w szybkim dotarciu do szpitala. Już po kilku minutach policjanci z łomżyńskiej drogówki spotkali się z mężczyzną na drodze do Warszawy, pod Jakacią Dworną. Od tego miejsca toyota pilotowana była przez patrol jadący z włączonymi sygnałami uprzywilejowanymi. W tym czasie policjanci skontaktowali się z kolegami z Ostrowi Mazowieckiej i opowiedzieli o całej sytuacji. Na ekspresowej 8 w okolicach Ostrowi Mazowieckiej czekał już kolejny patrol. Mężczyzna jadący z nastoletnią dziewczynką do szpitala w Warszawie dalej pojechał w asyście policjantów z Ostrowi Mazowieckiej i Wyszkowa. Jesteśmy w stałym kontakcie z tatą dziewczynki i mamy nadzieję, że finał tej historii będzie szczęśliwy."
Reklama
fot. KMP Łomża