Dziś Noc Muzeów. My również wybraliśmy się na zwiedzanie. Co udało się nam zobaczyć? Czy Łomżanie chętnie uczestniczyli w tym wydarzeniu i jak im się podobało? Koniecznie obejrzyjcie nasz materiał VIDEO!
Po 2 latach pandemii Noc Muzeów powróciła w pełnej krasie. Odwiedzaliśmy instytucje kultury i inne placówki bez maseczek i limitów wejść. W Łomży dla mieszkańców otworzyło się blisko 20 miejsc. A w nich: wystawy, koncerty, warsztaty i wiele innych.
I tak np. w Muzeum Północno-Mazowieckim można było obejrzeć wystawy czasowe: „Mieszczańska Łomża”, „Fotografia Dzikiej Przyrody” – wybór z lat 2002-2019 oraz wystawy stałe: „Łomża. Wędrówka przez wieki”, „Światło z wdziękiem”, „Kurpiowskie osóbki”, „Bursztyn w dorzeczu Narwi”.
- Noc Muzeów pozwala mieszkańcom Łomży, którzy być może nie chodzą regularnie do muzeum zapoznać się trochę z jego przestrzenią, jego ofertą i być może zachęcić do tego, żeby później wrócić do nas z większym zapasem czasu, bo wiadomo, że dzisiaj się chodzi takim trochę tempem szybszym, tutaj się czas zatrzymał, więc warto się w tym miejscu zatrzymać na dłużej - Joanna Chludzińska z Działu Edukacji Muzeum Północno-Mazowieckiego w Łomży.
Z kolei w sądzie okręgowym chętni zobaczyli m.in. pokój dla osób konwojowanych i salę rozpraw. Przeprowadzono także symulację rozpraw sądowych. Nie zabrakło sprzętu policyjnego i służby więziennej. Duże wrażenie na zwiedzających zrobił również pies specjalny.
- Przygotowaliśmy trochę niespodzianek dla odwiedzających Sąd Okręgowy w Łomży. To jest kompletne wyposażenie celi mieszkalnej wraz z więźniami. Akurat w tym wypadku są to statyści. Całe wyposażenie jest przywiezione z Zakładu Karnego w Czerwonym Borze. Ponadto mamy sprzęt, który na co dzień stosują funkcjonariusze służby więziennej: kamizelki, kajdanki, pałka służbowa. Jest też pies z przewodnikiem - wylicza Dariusz Śmiechowski, rzecznik prasowy Dyrektora Zakładu Karnego w Czerwonym Borze.
Łomżanie zgodnie podkreślają, że takie wydarzenie jak Noc Muzeów jest dobrym i potrzebnym przedsięwzięciem.
- Bardzo fajnie. Bardzo mi się podoba atmosfera tego wieczoru, tego popołudnia, trochę może pogoda jest taka niewyjściowa. [...] Taka Noc Muzeów mogłaby być częściej, szczególnie w małych miastach, bo małe miasta, takie jak Łomża, troszeczkę zamierają wieczorami, a w Noc Muzeów miasto tętni życiem - mówi Magda Modzelewska.
- Szczerze mówiąc jesteśmy pierwszy raz i podoba nam się bardzo. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Byliśmy w sądzie okręgowym, muzeum diecezjalnym i chyba najbardziej spodobało nam się w sądzie okręgowym. Natalce najbardziej się podobało spotkanie z pieskiem, te radiowozy wszystkie - przyznaje Wioletta Szudrawska z córką.
Reklama- Fantastycznie jak co roku. Mogłaby być częściej. Byliśmy w sądzie, w teatrze, w telewizji. Byliśmy na kiermaszu książek. Tak wszędzie po trochu - cieszy się Iwona Klimek.
- W sądzie na pewno było fajnie. Można tam było wejść, ubrać strój. Na salę sądową wejść, zdjęcie sobie zrobić - dodaje Mateusz Klimek.