Rusza nowa odsłona programu „Moja Woda” – poinformował dziś na łomżyńskich bulwarach, w obecności posła Jarosława Zielińskiego i senatora Marka Komorowskiego, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku Maciej Borzyszkowski. Właściciele domów będą mogli dostać do 6 tys. zł na utworzenie na swoich nieruchomościach systemów zatrzymywania wód opadowych.
- Celem programu jest zapobieganie zjawisku suszy, ale również lokalnym podtopieniom budynków jednorodzinnych. Na przestrzeni ostatnich lat obserwujemy, że zjawiska związane z deszczem przybierają często postać ulew. Wówczas te zbiorniki są na wagę złota, bo potrafią zretencjonować wodę, gdyż grunt nie jest w stanie jej całej wchłonąć - mówił prezes Borzyszkowski.
Prezes WFOŚiGW zwrócił uwagę, że dotychczasowe dwie edycje (w 2020 i 2021 r.) programu cieszyły się dużym zainteresowaniem. Dlatego, jego zdaniem, warto się spieszyć.
Program skierowany jest do osób fizycznych będących właścicielami, współwłaścicielami lub użytkownikami wieczystymi nieruchomości, na której znajduje się budynek mieszkalny jednorodzinny.
- Nawet nasze tutaj tereny wschodniej Polski czy północno-wschodniej Polski, ziemi łomżyńskiej czy białostockiej, czy suwalskiej, Mazowsza czy Podlasia - widać, że mamy coraz niższy poziom wód. W rzekach jest coraz mniej wody, w jeziorach coraz mniej wody, a w związku z tym wody nie wolno marnować, tej wody, która jest, która pochodzi z opadów. Deszczu nie wolno marnować, trzeba ją w sposób sensowny zagospodarować, nie odprowadzać jej do kanalizacji, bo tak się często dzieje - mówił na konferencji prasowej poseł Zieliński. - Woda jest cennym darem i trzeba się o ten dar troszczyć.
Reklama
Aby otrzymać dotację, należy złożyć do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i gospodarki wodnej wniosek o wsparcie wraz dokumentami potwierdzającymi wydatek (np. fakturami zakupu) oraz potwierdzającymi wykonanie instalacji (protokół wykonania lub oświadczenie o samodzielnej realizacji).