Dziś, 17 września – w Światowym Dniu Sybiraka – w Łomży odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary sowieckich wywózek z lat 1940–41. To nie była tylko rocznicowa data, lecz głęboka lekcja historii i pamięci, która ma dziś wyjątkowe znaczenie wobec geopolitycznego napięcia i wojny za naszą wschodnią granicą.
Obchody rozpoczęły się o godz. 14:00 przy Miejskiej Hali Targowej przy ul. Sikorskiego, gdzie znajduje się tablica „Pamięci Zesłanych przez sowieckiego okupanta w latach 1940–1941”. Po krótkiej ceremonii i złożeniu kwiatów, uczestnicy przemaszerowali ulicami miasta do pomnika Golgoty Wschodu w Dolinie Pamięci przy ul. Katyńskiej.
Zaraz po tym pobliskim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego odprawiono uroczystą Mszę Świętą w intencji Zesłańców Sybiru. Kościół wypełnili przedstawiciele rodzin sybirackich, młodzież, władze samorządowe i liczni mieszkańcy miasta. Po mszy nastąpiła część artystyczna – występ uczniów Szkoły Podstawowej nr 5, przygotowany przez nauczycielkę muzyki Alinę Krakowiecką
W swoich przemówieniach zaproszeni goście nie tylko oddawali hołd zesłańcom, ale także ostrzegali przed powtórką z historii.
– Mimo upływu wielu dziesięcioleci, nasz wschodni sąsiad nie zmienił się. Dalej jesteśmy dla nich solą w oku, ziemią do podboju. Dlatego tak ważne jest, abyśmy pamiętali o naszych bohaterach, o Sybirakach i abyśmy byli razem zjednoczeni – mówił Jacek Sasin, szef struktur PiS w województwie.
Bardzo osobiste wystąpienie miał również prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski, który odwołał się do historii własnej rodziny.
– Ta tragedia nie ominęła także mojej rodziny. Decyzją władz sowieckich moja babcia, jako małe dziecko z młodszym rodzeństwem, została wywieziona wraz z manią na przymusowe zesłanie do Kazachstanu. Powodem była służba wojskowa mojego pradziadka który — jako żołnierz Wojska Polskiego bronił wschodnich granic naszej Ojczyzny. Wspomnienia babci, jej opowieści o głodzie, chłodzie i tęsknocie za Polską, towarzyszą mi od dzieciństwa – mówił. Chrzanowski podkreślił też, że historia Sybiraków to przestroga dla dzisiejszych pokoleń – w czasach, gdy agresja ze wschodu znów staje się realnym zagrożeniem.
Wicestarosta łomżyński, Anna Gawrych, podziękowała rodzinie sybirackiej i wszystkim zaangażowanym w organizację uroczystości.
– To, jak wiele osób przyszło dziś uczcić pamięć Sybiraków, daje nadzieję. Serce rośnie, że ta pamięć nie zginie – powiedziała wzruszona.
Ważną częścią obchodów było uhonorowanie osób zasłużonych w kultywowaniu pamięci o Zesłańcach. Medale „Pro Patria” otrzymało 11 osób oraz Zespół Szkół Weterynaryjnych i Ogólnokształcących nr 7 w Łomży. Wyróżnieni zostali m.in. 82-letni Marian Paliwoda z Janowa, Regina Cichocka, Danuta Komorowska i Irena Jakubowska. Złotą Odznakę Związku Sybiraków przyznano m.in. Annie Gawrych, Dariuszowi Syrnickiemu i poseł Bogumile Olbryś. Honorową Odznakę Sybiraka odebrało 5 osób, w tym Krzysztof Fabiszewski.
Tegoroczne obchody miały szczególny charakter – bez syren alarmowych, w ciszy i skupieniu, ich dramat sprzed 80 lat brzmi dziś jak echo w realiach nowego zagrożenia ze strony wschodu.