Reklama

Obligacjom powiedzieli nie. Miasto czeka zaciągniecie sporego kredytu. Zobacz jak głosowali radni!

11/06/2013 11:27

Po ponad dwugodzinnej dyskusji dziś i kilku debatach stoczonych w minionych tygodniach, radni ostatecznie odrzucili prezydencki projekt emisji miejskich obligacji komunalnych. Rajcy uznali, że obligacje są instrumentem zbyt niebezpiecznym w stosunku do dobrze znanych kredytów. Projekt przepadł jednak nieznaczną większością głosów- za głosowało dziesięciu radnych, przeciw- zaledwie jedenastu.

- Obligacje mają zostac wykupione z nadwyżek budżetowych przez sto uprawnionych osób. A jeśli takich nadwyżek nie będzie? Czy wtedy miasto zaproponuje np. sprzedaż Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej? Wiadomo, że w taką inwestycję chętnie wejdzie każdy przedsiębiorca, który ma pieniądze- przedstawiała subiektywnie postrzegane niebezpieczeństwo radna Bernadeta Krynicka. - Władze miasta przyzwyczaiły się, że radni "wszystko klepną", a tak nie jest.

Zgromadzeni na zwołanej dziś sesji nadzwyczajnej radni podkreślali, że zajęcie się tematem obligacji warunkowali stworzeniem przez prezydenta planu oszczędnościowego dla miasta. Wstępne jego założenia dostali dopiero wczoraj.

Reklama

- To materiał do dyskusji. Musi być wzbogacony o państwa udział, państwa propozycje i uwagi- przekonywał radnych wiceprezydent Beniamin Dobosz. - To zarys optymalizacji wydatków, nad którym będziemy pracować podczas najbliższej sesji (26. czerwca- przyp. red.)- mówił wiceprezydent, merytorycznie odpierając większość zarzutów stawianych przez radnych.

Ostatecznie, po ponad dwugodzinnej dyskusji, która zdawała się nie mieć końca, radna Bogumiła Olbryś złożyła wniosek formalny o zamknięcie listy mówców. To przyspieszyło dyskusję i po kolejnym kwadransie radni podeszli do głosowania.

Reklama

Za emisją miejskich obligacji zagłosowało dziesięciu radnych, jedenastu było przeciwko. Nikt z obecnych nie wstrzymał się od głosu.

Władze miasta chciały wyemitować obligacje na kwotę 46.143.000 złotych. Dochód z ich sprzedaży miał pokryć tegoroczny deficyt miasta (24,3 mln złotych), ponad 21,8 mln złotych miałoby zaś być przeznaczone na spłatę kredytów zaciągniętych w poprzednich latach.

Po odrzuceniu projektu, dług miasta, jak zapowiedział prezydent Mieczysław Czerniawski, trzeba będzie sfinansować kredytem. Najbliższe miesiące upłyną na przygotowaniu przetargów na wyłonienie banków, które go udzielą.

Reklama

Dzisiejsza sesja nadzywczajna była pierwszym wydarzeniem, które mogliście śledzić na Portalu Informacyjnym MyLomza.pl na żywo. Zapraszamy na kolejne transmisje live już niebawem!
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości