Po ponad roku łomżyńskim kryminalnym udało się zatrzymać mężczyznę, który przez kilka miesięcy włamywał się i okradał domy w mieście. Typował zasobne mieszkania, z których mógł wynieść pieniądze, biżuterię i sprzęt. Podczas trzech kradzieży wzbogacił się o blisko 60 tysięcy złotych.
33-letni mieszkaniec Łomży zapewne sądził, że może już spać spokojnie. Od kradzieży, których dokonał, minął bowiem już ponad rok, a łomżyniak wciąż był nieuchwytny.
W styczniu 2012 roku mężczyzna z jednego z domów wyniósł złote zegarki, biżuterię, telefon komórkowy i odtwarzacz DVD, w sumie wzbogacając się o ok. siedem tysięcy złotych.
Najbardziej intratnego skoku dokonał miesiąc później. Z kolejnego domu, do którego się włamał, zabrał 25 tysięcy złotych w gotówce i wartą ok. dziesięć tysięcy złotych złotą i srebrną biżuterię oraz dwie butelki wódki.
Ostatni wytypowany przez siebie dom, łomżyniak okradł w maju ubiegłego roku. Zabrał z niego głównie wartościową biżuterię, wycenioną przez właścicieli na ok. 16 tysięcy złotych.
Na kolejny rok ślad po włamywaczu urwał się...
- Jego odnalezienie to naprawdę sukces policjantów, zwieńczenie długotrwałej i żmudnej pracy operacyjnej- podkreśla podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Zatrzymany 33-latek przyznał się do kradzieży i włamań i postanowił dobrowolnie poddać karze. Sąd- ponieważ mężczyzna działał w warunkach recydywy- może go pozbawić wolności nawet na piętnaście lat. Na razie łomżyniak został objęty dozorem policji i poręczeniem majątkowym.