Reklama

Operacja jedyną szansą na normalność

29/08/2018 07:55

Około rok temu u Kamila zdiagnozowano nieuleczalną chorobę Huntingtona. Objawami są mimowolne ruchy, które są typowe dla tego rzadkiego schorzenia jakim jest pląsawica Huntingtona. Postępująca choroba uniemożliwia młodemu, bo zaledwie 30-letniemu mężczyźnie dotychczasowe, normalne, samodzielne funkcjonowanie.

Pierwsze objawy, które wystąpiły u Kamila nie były jeszcze tak bardzo widoczne. W 2017 r. w trakcie pogrzebu jego mamy można było zauważyć tiki nerwowe rąk oraz głowy. Wtedy nie sądzono jednak, że 30-latek choruje na pląsawicę Huntingtona.

Mama Kamila chorowała 20 lat na pląsawicę Huntingtona w tym 11 leżała. Jest to choroba genetyczna. W lipcu 2017r zmarła w wieku 50 lat. Po jakimś czasie przeprowadzono testy na obecność choroby, które niestety potwierdziły obecność choroby u młodego człowieka.

Kamil był kompletnie rozbity, rzucił pracę i zamknął się w sobie. Gdy oswoił się z informacją i chciał podjąć pracę dowiedział się na komisji lekarskiej, iż nie jest zdatny do pracy. Jako że pląsawica Huntingtona jest chorobą nieuleczalną, to jedyną możliwością walki z chorobą jest operacja głębokiej stymulacji mózgu, która daje możliwość wykonywania czynności wokół siebie bez pomocy innych.

Reklama

Test na zabieg Kamil przeszedł pozytywnie. Obecnie przechodzi badania neurologiczne i psychologiczne przed operacją. Jednakże operacja ta nie jest refundowana przez NFZ. Minister Zdrowia odmówił refundacji kosztów zabiegu ze środków NFZ dla pacjentów z pląsawicą Huntingtona.

Koszt zabiegu i pobyt w szpitalu kosztuje 63 tys. zł. Zabieg wykonany będzie w Polsce. Po operacji potrzebna jest jeszcze rehabilitacja. Włączyć się do pomocy można, dokonując wpłaty poprzez serwis pomagam.pl.

Do tej pory udało się zebrać 11% potrzebnej kwoty, czyli 7 tys. 317 zł.

Reklama

https://pomagam.pl/svo9ltoe

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości