W fali społecznej presji, rodzącej się w ruchu Platformy Oburzonych (zjeździe przedstawicieli kilkuset stowarzyszeń i organizacji zawiedzionych rządami Donalda Tuska, obradujących w sobotę w Gdańsku) upatruje ratunku dla Polski Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości, poseł do Parlamentu Europejskiego, a od roku prezes Solidarnej Polski, gościł w Łomży w sobotę po południu. W swoim wykładzie wskazywał na obszary, które w systemie funkcjonowania państwa wymagają, jego zdaniem, natychmiastowego uzdrowienia.
- Środowisko, które reprezentuję uważa, że przyszedł najwyższy czas- wobec słabości działania państwa polskiego, wobec tego, że w Polsce gwałtownie rośnie bezrobocie, że setki tysięcy młodych ludzi wyjeżdżają za granicę, nie widząc dla siebie perspektyw- przyszedł czas na uczciwą, odważną rozmowę na temat fundamentów, na jakich to państwo ma działać. Czy będzie sprawne, szybkie i tanie, czy oporne i bardzo drogie?- mówił Ziobro do mieszkańców Łomży, regionu i studentów zgromadzonych w Wyższej Szkole Zarządzania i Przedsiębiorczości im. B. Jańskiego.
Prezes Solidarnej Polski wskazał na konkretne reformy ustroju, które jego zdaniem pozwoliłyby na poprawę sytuacji Polski: ograniczenie liczby posłów o połowę (tu przytoczył przykład Stanów Zjednoczonych, funkcjonujących z Izbą Reprezentantów liczącą 435 reprezentantów i polski Sejm, z 460 posłami) i zmianę funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego, obsadzonego według klucza partyjnego. Ziobro przekonywał też do likwidacji drugiej izby parlamentu.
- Czy na pewno dziś potrzebny jest w Polsce Senat? W I i II Rzeczypospolitej odzwierciedlał strukturę i stan społeczeństwa, ale nie ma żadnych racji, które usprawiedliwiałyby utrzymanie Senatu dzisiaj. Jako minister sprawiedliwości nieraz spotykałem się z oporem tej izby, kiedy chciałem przeforsować pewne zmiany prawa, poprawiające funkcjonowanie państwa- przekonywał słuchaczy argumentując, że pieniądze zaoszczędzone dzięki reformie systemu władzy ustawodawczej powinny być przekazane na wynagrodzenia ekspertów i prawników, współpracujących z rządzącymi przy projektowaniu ustaw.
Europarlamentarzysta poparł obradujący tego samego dnia ruch Platformy Oburzonych- przedstawicieli kilkuset organizacji i stowarzyszeń, niezadowolonych z rządów Platformy Obywatelskiej. Spotkanie zorganizował w Gdańskiej Stoczni NSZZ Solidarność.
- Mam nadzieję, że ten ruch przyniesie nowy powiew, falę społecznych presji, powodujących zmianę- przyznał Ziobro.
Konwencję Solidarnej Polski zakończyły pytania od słuchaczy. Te, nietypowo, zadawane były w formie pisemnej, by jak argumentował poseł Jacek Bogucki, na którego zaproszenie Ziobro przyjechał do Łomży, umożliwić ministrowi udzielenie jak największej ilości odpowiedzi. Łomżyniacy mieli tez możliwość złożenia podpisu pod wnioskiem o organizację referendum w sprawie zawieszenia pakietu klimatycznego Unii Europejskiej.