Reklama

Pędził 170 km na godzinę. W Konarzycach!

26/02/2013 08:10

33-letni kierowca kompletnie zlekceważył wszystkie ograniczenia prędkości i mknął za kierownicą swojego volvo, mając na liczniku ponad 170 kilometrów na godzinę. Dozwoloną prędkość przekroczył o... sto kilometrów! Zatrzymany przez policję, odmówił przyjęcia mandatu.

Mężczyzna został zatrzymany w ubiegły czwartek w Konarzycach, w środku dnia. 33-latek mknął swoim volvo z prędkością 170 km na godzinę.

Nie zważał na nic- ani na ustawiony znak mówiący o maksymalnej dopuszczalnej prędkości do 70 km na godzinę, ani na śliską drogę.

- Przy tej prędkości droga hamowania pojazdu jest bardzo długa i w każdej chwili może ktoś lub coś wtargnąć na jezdnię. Mimo to kierowca przekroczył dozwoloną prędkość o ponad sto km na godzinę. Jego niebezpieczny rajd przerwali policjanci- mówi podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Reklama

33-latek odmówił przyjęcia mandatu, sprawa trafi więc do sądu.

Policjanci przypominają, że za przekroczenie prędkości o 51 km na godzinę i więcej, taryfikator mandatów przewiduje grzywnę w wysokości od 400 do 500 zł. Skutkuje to również otrzymaniem dziesięciu punktów karnych.

Zbyt duża prędkość, niedostosowana do warunków na drodze, to jednocześnie najczęstsza przyczyna wypadków.

- Wraz z rosnącą prędkością zdecydowanie wydłuża się droga hamowania i tragiczniejsze bywają skutki ewentualnych wypadków. Znaki drogowe nakazujące ograniczenie prędkości wskazują, że na takich odcinkach występują różne niebezpieczeństwa i wskazana jest tam szczególna uwaga kierowców. Tym większa, im większe ograniczenia nakazują ustawione tam znaki- przestrzega podinsp. Pilcicki.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości