Kiedyś miała wymiar duchowy, dziś coraz częściej materialny. Mowa o pierwszej komunii świętej. Sezon na nie właśnie rusza. W tym roku zaczną się 6 maja, a ostatnie odbędą się 27 maja. Ponad 3500 zł wydadzą średnio rodzice na organizację przyjęcia.
Z każdym rokiem lista wydatków związanych z komunią wydaje się być nieskończenie długa. Świadomie lub nie, wśród dzieci i ich opiekunów tworzy się rywalizacja. Najmłodsi prześcigają się w strojach, a dorośli chcą przygotować wszystko na tip top.
O terminy w rezerwacji sali na przyjęcie walczy się podobnie jak na wesele. Z wyprzedzeniem. Matki mając dużo na głowie, wolą obowiązek przygotowania menu i wystroju przekazać profesjonalistom. Koszt tzw. „talerzyka” rozkłada się od 100 złotych w górę. Dodatkowo, na zamówienie robiony jest również tort. O całość oprawy często dba profesjonalny fotograf, którego opłacenie też nie jest tanim biznesem.
- Termin na salę i fotografa w Łomży zarezerwowałam już w zeszłym roku. W planach mamy tradycyjny obiad dla najbliższej rodziny i chrzestnych. Organizacja wyniesie mnie ponad 2000 złotych – mówi Renata, mama Kamili.
Istotnym elementem jest także prezencja rodziny. Dla dziecka alba, kwiaty, buty, wianek; do tego eleganckie stroje dla rodziców. W wielu przypadkach fryzjer i inne dodatki. Podliczając każdą, nawet najmniejszą rzecz tworzy się solidny rachunek.
Wygórowane stają się również listy prezentów. Rowery, quady, konsole, laptopy, biżuteria lub pieniądze to już standard.
- W tym roku syn dostanie od nas na komunię wymarzony rower. To prezent od nas i od dziadków – chwali się Anna, mama Stasia.
Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, w tym roku do komunii powinno przystąpić ok. 420 tysięcy dzieci. Maj będzie więc stał pod znakiem nie tylko matur, ale również białego sakramentu.