2 stycznia 1939 r. w Drozdowie zmarł Roman Dmowski, przywódca obozu narodowego, dyplomata, współtwórca niepodległej Polski. To właśnie Roman Dmowski wraz z Ignacym Paderewskim podpisali w czerwcu 1919 roku Traktat Wersalski, który przywrócił Polskę na mapę Europy po 123 latach zaborów.
W kościele pw. św. Jakuba Apostoła w Drozdowie odprawiono wczoraj uroczystą mszę świętą, po której jej uczestnicy udali się do Muzeum Przyrody - Dworku Lutosławskich, w którym ostatnie lata życia spędził Roman Dmowski. Pod tablicą upamiętniającą współzałożyciela Narodowej Demokracji złożono kwiaty i zapalono znicze.
- Roman Dmowski został określony przez profesora Feliksa Konecznego, jako pierwszy prawdziwy Europejczyk w Polsce – mówił nam obecny na wczorajszych uroczystościach publicysta Leszek Żebrowski. - To był człowiek, który na konferencji pokojowej w Wersalu był równorzędnym partnerem. Znał wszystkie podstawowe języki, znał wszystkich podstawowych polityków. Wielka polityka odbywa się za kulisami, także znajomości różnego rodzaju układy i to wszystko zdało egzamin. Historycy niemieccy w okresie międzywojennym pisali, że bez Romana Dmowskiego takiej Polski by nie było. To on ją stworzył – dodaje Żebrowski.
Reklama
W przyszłości w Drozdowie ma powstać Muzeum Romana Dmowskiego i Rodziny Lutosławskich.