Łotysz, który prowadził na drodze S8 samochód ciężarowy mając około 2,4 promila alkoholu we krwi najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Pijanego kierowcę policjanci zatrzymali w poniedziałek, dzięki zgłoszeniu innego uczestnika ruchu drogowego.
Według informacji zgłaszającego, kierowca tira jechał całą szerokością drogi, zajeżdżał drogę i miał cały czas włączone światła awaryjne. Funkcjonariusze policji zatrzymali go w Kossakach Borowych.
Jak informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży, Vladimirsovi P. przedstawiono zarzut tego, że znajdując się w stanie nietrzeźwości ("wydmuchał" ok. 2,4 promila) prowadził po drodze krajowej S8 samochód ciężarowy wraz z naczepą w sposób niezapewniający panowania nad pojazdem, uszkadzając bariery energochłonne na długości 35 metrów, czym sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym. Chodzi o czyny z art. 178a §1 i art. 174§1 Kodeksu Karnego.
Łotysz najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Zambrowie na wniosek prokuratora.
Art. 178a § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 174 § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8
/zdj. ilustracyjne/