Dwa strzały oddał nieznany napastnik w sobotę o godzinie 13.58 na jednej z ulic w Łomży. Prawdopodobnie miała być to egzekucja na zlecenie, a ofiarą miał być młody przedsiębiorca. O sprawie poinformował detektyw Krzysztof Rutkowski, który jutro na konferencji prasowej przedstawi swoje ustalenia.
Łomżyńska Policja potwierdza, że otrzymała zawiadomienie w takiej sprawie, ale po komentarz odsyła do Prokuratury. Tymczasem z informacji przekazanej przez Krzysztofa Rutkowskiego dowiadujemy się, że nieznany dotąd sprawca w słoneczne wczesne popołudnie podjechał na rowerze w okolice domu poszkodowanego, wyciągnął broń i oddał dwa strzały w kierunku przedsiębiorcy. Z nagrań monitoringu domu do którego dotarli ludzie Rutkowskiego wynika, że ubrany był w przeciwdeszczową kurtkę z kapturem.
Jak wyjaśnia Rutkowski, z wywiadu przeprowadzonego przez jego ludzi wynika, że że sprawca pochodził z Ukrainy. Do policji w Łomży została skierowana notatka informacyjna wskazująca na osoby mogące mieć związek ze sprawą. Identyczna notatka jest w języku ukraińskim kierowana na ręce szefa policji kryminalnej w Kijowie.
- Dawno w Polsce nie było próby egzekucji z udziałem wynajętego płatnego zabójcy. Z nagrań monitoringu wynika, że sprawca był dobrze przygotowany i wiedział co robi - przekazuje Krzysztof Rutkowski.
Podczas konferencji prasowej Krzysztof Rutkowski przedstawi zapis z monitoringu z pełnym wizerunkiem sprawcy oraz kulisy tego bandyckiego ataku. Spotkanie z dziennikarzami odbędzie się w środę, 11 kwietnia 2018 roku w Łomży.
Rutkowski poinformował o wyznaczeniu nagrody 10 tys. euro za schwytanie bandyty, który zbiegł z miejsca zdarzenia.