Nie będzie- przynajmniej w najbliższym czasie- połączenia części basenowej z atrakcjami dostępnymi na piętrze Pływalni nr 2 przy ul. Wyszyńskiego: grotą solną, dodatkowymi saunami i jacuzzi. Projektanci wartego około 35 milionów złotych kompleksu „zapomnieli” umieścić w przejściu między obiema strefami nieckę do dezynfekcji stóp. Bez niej na połączenie obu części pływalni nie chce zaś zezwolić Powiatowa Stacja Sanitarno- Epidemiologiczna.
Jak przyznaje Sławomir Grygo, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, plan połączenia obu pięter, pozwalający wprowadzić jeden bilet na wszystkie atrakcje dostępne w budynku pływalni, pojawił się już kilka miesięcy temu.
- Brak niecki okazał się jednak przeszkodą, jak na razie nie do pokonania. Planowaliśmy położenie mat dezynfekujących w przejściu, opinia Sanepidu jest jednak jednoznaczna- nie dopuści do takiego rozwiązania. Od kilku lat prawdopodobnie mat już się nie używa- tłumaczy.
Umożliwienie swobodnego przejścia z części basenowej do części SPA wymaga zbudowania niecki dezynfekującej. Zgodnie z wymogami, taki zbiornik musi być podłączony do obiegu wody. Inwestycja wymaga sporych nakładów finansowych, zamknięcia na pewien czas pływalni i wprowadzenia zmian w konstrukcji obiektu. Dofinansowanie jego budowy ze środków unijnych wyklucza jednak możliwość przebudowy przez najbliższe kilka lat.
Jak informuje Sławomir Grygo, MOSiR zwrócił się do Wydziału Inwestycji łomżyńskiego Urzędu Miasta z prośbą o dokładne sprawdzenie, jakiego rodzaju ingerencja budowlana mogłaby być możliwa bez pociągania za sobą kar finansowych. Urzędnicy mają też sprawdzić, czy projektanci Pływalni nr 2 zapomnieli o możliwości połączenia obu stref, czy przewidzieli może inne rozwiązanie problemu.