Zaczynając po kolei – na razie w Łomży nie będzie po kolei. Tak zadecydowało wielce wielmożne Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Wcześniej ministerstwo chciało zlikwidować dwie linie związane z regionem, ale po protestach ze strony lokalnych włodarzy zrezygnowało z tej idei. Mówiąc krótko – ich myślenie trafiło na dobre tory.
O temacie łomżyńskich pociągów piszę z powodu odpowiedzi wiceministra Andrzeja Massela na interpelację jednego z lokalnych posłów. Tenże poseł pytał się o powody likwidacji i inne sprawy tego dotyczące. Pan Manssel poinformował w korespondencji zwrotnej m.in. o nieopłacalności linii kolejowej ze strony państwa. Pozostawię bez komentarza inne argumenty wiceministra. To niemiałoby to sensu. Wszystkie kręcą się wokół pieniędzy. Warto tylko zauważyć, że z ogłoszonych w marcu planowanych do likwidacji linii kolejowych w całej Polsce miały zniknąć także te pasażerskie. W tych miejscowościach kawałek tekstu, jednocześnie będący tytułem znanej piosenki, Maryli Rodowicz - „Wsiąść do pociągu byle jakiego” nabiera innego znaczenia.
Jednak wczuwając się na chwilę w rolę ministra można wysnuć wniosek, iż kierowały nim inne konie jego umysłu. Mianowicie: Pozytywem byłoby, że ludzie uniknęliby kolejek po bilety. Trzeba przyznać rację i oddać hołd za pomysł. Nie ma pociągów, nie ma kolejek. Błyskotliwe. Druga sprawa - kibice. Agresywni kibole jadący koleją na kolejną kolejkę ekstraklasy. Po co ryzykować niszczeniem wagonów i peronów, jeśli można zamknąć linię. Ha, przyznać się kto wpadłby na coś tak nieskazitelnie inteligentnego. Trybuna jest dla polityków, nie dla kibiców. Podobnie z wagonami. Pamiętaj kibicu!
Wychodząc z ciasnego i przepoconego garnituru urzędnika państwowego skonkluduję - wszystkie małe linie w Polsce są bardzo istotne dla funkcjonowania małych samorządów. Ktoś kto stara się je zlikwidować musi mieć nie po kolei w głowie albo jest wykolejeńcem. No bo kto niszczy jeden z najważniejszych i zarazem najtańszych środków transportu?
W każdym razie, choćby ministerstwo zlikwidowało wszystkie trasy kolejowe w kraju, jeden pociąg z Polski nigdy nie zniknie – ten do władzy.
_ _ _ _ _ _ _ __ _ _ __ _ __ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _
Młody
Treści prezentowane w tej publikacji nie są oficjalnym stanowiskiem portalu MyLomza.pl, ani nie mogą być z nim utożsamiane. Całkowitą odpowiedzialność za treść ponosi autor (do wiadomości red.).