Lotnisko będzie w Topolanach. Tak zadecydował Zarząd Województwa, i basta. Ale zamiast latać samolotami z okolic Białegostoku, ktoś na pewno powinien wylecieć z roboty. Robiąc raporty i plany środowiskowe chyba nikt nie pomyślał o rentowności. Najważniejsze są żuczki, sarenki i różne dzikie pędy bambusa. Ludzie z podlaskiego nie będą tam przyjeżdżać, bo za daleko? Nikogo to nie obchodzi. Podobno przy wyborze lokalizacji, kontekst finansowy również miał znaczenie. Podobno.
Być może twórca koncepcji „topolańskiej” miał niezły odlot. Mógł wyjść z założenia, że chodzi o port morski, a nie lotniczy. Wszak stolica województwa należy do konfederacji miast nadmorskich (sic!). Zamiast słowa „lotnisko” artysta projektowy usłyszał „lotniskowiec”. I bęc. Tej wielkości okręt może cumować wyłącznie w jednostce położonej wśród fal. Prądy myślowe go wciągnęły i idea niewysokich lotów została. Specjalista kompletnie odpłynął. Wtedy opłacalność przestała grać pierwsze skrzypce.
Niewykluczone, że oceniający projekty są członkami organizacji chroniących środowisko. Warto to rozważyć. Życia zwierząt i roślin nie przeliczy się na plik banknotów. Stąd najwyżej zapunktował wariant dalekowschodni. Sprytnie. Żadnego przykuwania się do drzew. Brak transparentów. Wszystko rozegrane za biurkiem. Budżet państwa straci, lecz stworzenia zyskają. Cena nie gra roli.
Lubujący się w teoriach spiskowych także znajdą miejsce dla siebie. Gdyż Białystok z całą pewnością chce zawłaszczyć lotnisko. Metropolia nie liczy się z kosztami. Bowiem większość poniosą inne miasta. Splendor związany z własnym portem spłynie na nią. Śmiały plan zakończy się jak Ikarowy lot? Straty kosztem innych można ponieść.
Z przestworzy zejdźmy na realny grunt. Następnie spójrzmy prawdzie w oczy. Zanim ruszą pierwsze prace, wszelkie dokumentacje dawno się przedawnią. Jak zawsze. Jedyne samoloty jakie pojawią się w Topolanach zostaną wykonane z papieru. Rozbiją się o ziemię niczym marzenia polityków o lotnisku. Więc zamiast dywagować z głową w chmurach mogliby w końcu twardo stąpać po ziemi.
_ _ __ _ _ _ _ __ _ _ _ _ __ _ _ __ __ _ _ __ _ _ _ _ _ _ _ __ _ _
Młody
Treści prezentowane w tej publikacji nie są oficjalnym stanowiskiem portalu MyLomza.pl, ani nie mogą być z nim utożsamiane. Całkowitą odpowiedzialność za treść ponosi autor (do wiadomości red.).