Od grupy bezkarnie się nie odchodzi- zapewne taką nauczkę miała wynieść 15-letnia łomżynianka, która próbowała zerwać ze złym towarzystwem. Dziewczyna przez swoich znajomych została zaatakowana, kiedy wracała ze szkoły. Straciła przytomność. Ze wstrząśnieniem mózgu trafiła do szpitala.
15-latka swoich nowych "przyjaciół" poznała jakiś czas temu. Znajomość z 26-letnim mężczyzną o 18-letnią kobietą nie przyniosła jednak dobrych rezultatów- nastolatka zaczęła opuszczać zajęcia w szkole, otrzymywała coraz gorsze oceny.
W tej sytuacji matka nastolatki zabroniła gimnazjalistce spotkań. Decyzja rodziców nie spodobała się jednak starszym znajomym. Pod koniec lutego, kiedy dziewczyna wracała ze szkoły, para zaatakowała ją.
- Kobieta uderzyła nastolatkę pięścią w twarz, a mężczyzna dusił i kopał dziewczynę w okolicę lędźwiową kręgosłupa- opisuje podinsp. Krzysztof Pilcicki z łomżyńskiej komendy policji.
Młoda łomżynianka straciła przytomność. Z wstrząśnieniem mózgu znalazła się w szpitalu.
Pobicie zgłosiła policjantom na początku marca matka pokrzywdzonej. Parę napastników policjanci zatrzymali w piątek. Wobec 18-latki, jak podaje podinsp. Pilcicki, została orzeczona kara pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata i dozór kuratora. 26-letni mężczyzna został objęty dozorem policji i zabezpieczeniem majątkowym.