Ateny są dla niego miastem bogów, kotów i graffiti, zaś Wenecję określa jako miejsce, które koniecznie trzeba odwiedzić i napawać się każdą chwilą. Mowa o Mateuszu Grzymkowskim, czyli pomysłodawcy i autorze youtubowego kanału "Po prostu Grzymkowski". 27-letni łomżyniak łączy codzienną pracę z pasją odkrywania miejsc mniej lub bardziej znanych.
Na nowym kanale "Po prostu Grzymkowski" sukcesywnie będą pojawiały się filmy o charakterze "podróżniczo-przyrodniczo-ludzkim", wykonane w stu procentach przez utalentowanego łomżyniaka, absolwenta Uniwersytetu Warszawskiego i łódzkiej "Filmówki", który od lat realizuje się zawodowo jako reporter jednej z największych stacji telewizyjnych w Polsce. Obecnie za pośrednictwem serwisu YouTube możemy obejrzeć nietuzinkowe relacje video z podróży do Aten i Wenecji. Początkowo plany były bardziej śmiałe, ale pokrzyżowała je epidemia koronawirusa. Uniemożliwiła ona zrealizowanie m.in. materiałów z Kopenhagi , Kijowa, Mińska czy krajów bałtyckich.
"Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" - uważa Mateusz Grzymkowski i zapowiada, że już niedługo światło dzienne ujrzą materiały pokazujące urokliwy Tykocin, który znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od Łomży, a także niekoniecznie znane zakątki Białegostoku czy Grodna. Zamysł jest taki, żeby było to materiały fajne, lekkie i przyjemne. Na kanale znajdzie się też miejsce na otaczającą nas przyrodę i fantastycznych ludzi, których w naszym najbliższym regionie nie brakuje.
Łomża na swój odcinek musi jednak jeszcze poczekać. Piękno grodu nad Narwią zobaczymy dopiero wtedy, gdy zakończą się roboty w sercu miasta. Tymczasem zachęcamy do obejrzenia efektów dotychczasowej pracy.