Dziś odbyło się ostatnie pożegnanie zamordowanego o. Maksymiliana Świerżewskiego. Zakonnik został śmiertelnie pobity 11 listopada w parku w Siedlcach. Jego ciało spoczęło na cmentarzu w Szumowie.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w rodzinnej parafii franciszkanina w Szumowie w diecezji łomżyńskiej. Rozpoczęła je msza święta, której przewodniczył biskup Janusz Stepnowski.
– Ojciec Maksymilian był dobrym człowiekiem. Od samego początku był wychowywany w wierze katolickiej przez rodziców. Otrzymał miłość, którą się dzielił do końca swoich dni. Zawsze otwarty, serdeczny, dobry człowiek. Od samego początku pragnął służyć Bogu. Wstępując do niższego seminarium, które założył o. Maksymilian Maria Kolbe, zrodziło się w nim pragnienie służenia w zakonie, aby być oddanym Bogu i człowiekowi tak jak o. Kolbe. Obdarzony wielkimi darami, talentami wstąpił do nowicjatu, gdzie zapragnął przyjąć imię Maksymilian na wzór tego, który był wierny Bogu, odważny, sprawiedliwy, mężny i zakochany w Niepokalanej – podkreślił biskup w czasie homilii.
Reklama
Po mszy św. i obrzędach ostatniego pożegnania nastąpiło przejście na miejscowy cmentarz parafialny, gdzie zostało złożone ciało franciszkanina.
Śledztwo w sprawie pobicia prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Według pierwszych ustaleń duchowny wyszedł wieczorem 11 listopada na spacer do parku miejskiego, gdzie został pobity. Zmarł w szpitalu. Sekcja zwłok 35-letniego franciszkanina potwierdziła, że do śmierci zakonnika przyczyniły się osoby trzecie. Śledczy ustalają teraz narzędzie, którym doszło do popełnienia przestępstwa.
Wczoraj w Siedlcach do północy ogłoszona została żałoba. Flagi miasta znajdujące się na miejskich masztach zostały opuszczone do połowy.

fot. Diecezja Łomżyńska