Jego dziadkowie w latach "30-tych XX wieku wyemigrowali z Kuzi do Argentyny, on sam, choć ma polsko brzmiące nazwisko i podwójne obywatelstwo, w języku przodków zna zaledwie kilka słów. Fascynacja własnymi korzeniami okazała się jednak silniejsza- Argentyńczyk Daniel Bobrowski pokonał kilkanaście tysięcy kilometrów, by poznać rodzinne strony dziadków. Przy okazji spotkał się z uczniami Zespołu Szkół Drzewnych i Gimnazjalnych. Pracujący tam nauczyciel języka angielskiego, Mariusz Białobrzewski, pełnił podczas całej wyprawy rolę przewodnika i tłumacza dalekiego gościa.
Daniel Bobrowski pracuje w Argentynie jako filmowiec i nauczyciel.
- Ma podwójne obywatelstwo polskie i argentyńskie. Zna zaledwie kilka słów po polsku, gdyż jego rodzice urodzeni już w Argentynie, nie mówili po polsku. O Polsce, Kuziach i Łomży dowiedział się od dziadka, który zmarł, gdy Daniel miał 15 lat. Wcześniej zdążył opowiedzieć mu o swoim życiu w przedwojennej Polsce- opowiada Mariusz Białobrzewski, nauczyciel ZSDiG w Łomży.
Na początku tego tygodnia Argentyńczyk razem z anglistą wybrał się do Kuzi.
- Dzięki uprzejmości lokalnych mieszkańców, udało się nam dotrzeć do ludzi pamiętających jego przodków oraz odnaleźć dom rodzinny dziadków, który wciąż istnieje, nieznacznie tylko przebudowany. W czasie wyjazdu do Kuzi Daniel nakręcił materiał filmowy, na podstawie którego być może w przyszłości powstanie jeden z kolejnych jego filmów krótkometrażowych, w jakich się specjalizuje- opowiada Białobrzewski, który w czasie wyprawy pełnił rolę tłumacza i przewodnika.
W środę argentyński filmowiec pojawił się w Drzewnej, gdzie o swojej podróży do Polski opowiedział uczniom szkoły. Lekcja odbywała się w języku angielskim, a Argentyńczyk opowiadał uczniom o swoich spostrzeżeniach dotyczących Polski, różnicach w życiu w obu krajach, świecie filmu, a także tangu, futbolu, Messim i nowym papieżu Franciszku.
Lekcje otwarte języka angielskiego odbywają się w Drzewnej cyklicznie. W maju 2011 roku uczniowie rozmawiali z podróżnikiem z Hiszpanii, jadącym samotnie na rowerze z Nordkappu do swojej ojczyzny. Kilka miesięcy temu, w listopadzie ubiegłego roku, szkołę odwiedzili Rosjanie, będący w podróży dookoła świata.
- Staram się zapraszać cudzoziemców z różnych stron świata, chcę bowiem stworzyć uczniom możliwości obcowania z autentycznym językiem angielskim, naturalną sytuacją, gdy polski nie wystarcza w celach komunikacyjnych. To motywowanie uczniów do nauki języków obcych- dodaje anglista ZSDiG.