Sprawcy napadu na sklep monopolowy przy ul. Mazowieckiej nie zagrożą już nikomu. Kryminalni z łomżyńskiej komendy ujęli obu napastników. To dwaj mieszkańcy Łomży. Jeden z nich ma 20 lat, drugi- zaledwie 15. Na sumieniu mężczyźni mają także podobny napad na sklep przy ul. Kołłątaja i kradzież uliczną.
Łomżyniacy "bezkarnością" cieszyli się przez cały miesiąc.
2. lutego zamaskowani napadli na sklep przy ul. Kołłątaja. Już tam zastosowali swój schemat działania- zagrozili ekspedientce i zażądali wydania pieniędzy, ośmiu paczek papierosów i trzech kart doładowujących do telefonów komórkowych. Sklep poniósł straty w wysokości ponad 4,2 tysiąca złotych.
Po tym napadzie przez kilka tygodni łomżyniacy cieszyli się zdobytym łupem. Kolejny skok powtórzyli 19. lutego, napadając na sklep monopolowy przy ul. Mazowieckiej (dokładniej o rozboju przeczytasz tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/3945-pieni%C4%99dzy.html). Grożąc kijem bejsbolowym, zabrali osiem butelek wódki, dwanaście paczek papierosów i pieniądze- w sumie okradając sklep na dwa tysiące złotych.
Rozzuchwaleni udanymi napadami, kilka dni później, w piątek 22. lutego, także na ul. Mazowieckiej, podeszli do nastolatka i zabrali mu telefon komórkowy o wartości ok. 700 złotych.
- Na początku tygodnia obaj zostali zatrzymani przez policjantów z Wydziału Kryminalnego łomżyńskiej komendy- informuje podinsp. Krzysztof Pilcicki z KMP w Łomży.
20-latek najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym. Za rozboje obaj będą odpowiadać przed sądem, młodszy- przed sądem rodziny i nieletnich.