Nie było potrzeby dłuższej hospitalizacji czworga policjantów z Łomży. Po badaniach opuścili szpital. W sumie w akcji ucierpiało czworo funkcjonariuszy: trzech mężczyzn i kobieta. 50-letniemu kierowcy nic poważnego się nie stało.
Do wypadku doszło niedaleko Łomży, między Zawadami a drogą krajową nr 63 Łomża - Zambrów. Kierowca auta osobowego, podejrzewany o to, że prowadzi samochód, będąc pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do kontroli drogowej i zaczął uciekać.
Policyjny pościg prowadzony był od strony miasta w kierunku skrzyżowania z drogą krajową nr 63. Przypadkowy kierowca widząc pościg przerwał jazdę swoim samochodem doprowadzając do zatrzymania audi. Wówczas policjanci wybiegli z radiowozu. W tym czasie ścigany kierowca gwałtownie ruszył w kierunku funkcjonariuszy. Prawdopodobnie w tym czasie doszło do potrącenia policjantów, a po chwili audi zderzyło się też z drugim radiowozem.
W sumie w akcji ucierpiało czworo funkcjonariuszy: trzech mężczyzn i kobieta. Cała czwórka trafiła do szpitala. Po badaniach całą czwórka opuściła szpital.
50-letniemu kierowcy nic poważnego się nie stało, został zatrzymany. Ponieważ nie poddał się na miejscu badaniu alkomatem, odpowiedź na pytanie, czy rzeczywiście był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających, da wynik badania krwi. O zarzutach zdecyduje Prokuratura.