Reklama

Polski "Rocky Balboa". Adam Kownacki wciąż niepokonany na zawodowym ringu

09/09/2018 10:53

Pochodzący z podłomżyńskich Konarzyc pięściarz Adam Kownacki (18-0, 14 KO) pokonał dzisiaj w nocy byłego czempiona wagi ciężkiej Charlesa Martina (25-2-1, 23 KO). Zwycięstwo Kownackiego na gali zorganizowanej w Nowym Jorku przez telewizję Showtime przybliżyło go do starcia o pas mistrza królewskiej wagi. 

Po dziesięciu emocjonujących rundach, na które zakontraktowany był ten pojedynek, wszyscy trzej sędziowie byli jednomyślni. Wypunktowali wygraną 96-94 dla Polaka. W początkowych rundach zdecydowanie wyróżniał się Adam Kownacki. Urodzony w Łomży pięściarz od 1. rundy wywierał dużą presję na Amerykaninie.

Momentami wydawało się, że Kownacki za chwilę upoluje nokautujący cios, jednak tak się nie stało. Z czasem Charles Martin częściej znajdował luki w obronie Polaka i starał się je wykorzystać. Mimo słabszego początku walki pochodzący z USA pięściarz zdołał przetrwać nawałnicę ciosów Kownackiego, jaką ten mu sprezentował w pierwszych odsłonach walki.

Reklama

W piątej rundzie tempo nieco podkręcił Martin, który skuteczniej atakował „Babyface’a”, często korzystając z lewej ręki. Niesiony dopingiem polskich kibiców zgromadzonych w hali Barclays Center Kownacki pozostawał cały czas aktywny. Walka na dobre przeniosła się do półdystansu.

W kolejnych rundach Amerykanin przetestował szczękę Polaka, a ta wydaje się być z tytanu. Z kolei Kownacki często atakował tułów swojego rywala. Pod koniec walki widać już było zmęczenie u obu zawodników. Dwie ostatnie rundy pojedynku to już pokaz determinacji i nieustępliwości ze strony Adama Kownackiego.

Reklama

W ostatniej 10. rundzie zdawało się, że Martin w końcu przebił się na dobre przez defensywę zmęczonego Polaka i może posłać „Babyface’a” na deski. Ten wieczór jednak należał do Kownackiego, który niczym „Rocky” słaniając się na nogach, omal nie znokautował Martina w końcówce rundy.

To był piękny wieczór dla ponad 13 tys. fanów pięściarstwa zgromadzonych na hali w Nowym Jorku oraz wielu miłośników zasiadających przed odbiornikami na całym świecie. Zobaczyli oni klasyczną ringową wojnę na wyniszczenie.

Reklama

Dla Kownackiego było to drugie zwycięstwo w tym roku, a zarazem najważniejsza wygrana w jego profesjonalnej karierze. Po walce wszyscy sędziowie wskazali na zwycięstwo pochodzącego z Konarzyc pięściarza. Adam podczas walki wyprowadził 729 ciosów, a 242 doszły do celu. Z kolei Martin uderzał 621 razy, celnie 203. Komisja Sportowa Stanu Nowy Jork poinformowała, iż obaj pięściarze za wczorajszy pojedynek zainkasowali po 100 tys. dolarów na swoje konta.

Zapytany po walce o swoją przyszłość niepokonany Kownacki zapowiedział, „jeszcze dwie-trzy walki i będę gotowy na starcie o tytuł mistrza świata”.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości