- Już w chwili obecnej z jednego z trzech głównych miast województwa- Łomży, nie odbywa się koleją żaden transport osobowy. Zapewne trudno znaleźć takie miejsce w innej części Unii Europejskiej, w którym świadomie niszczy się tę gałąź transportu, która dynamicznie rozwija się w krajach cywilizowanych- pisze poseł Lech Kołakowski w interpelacji skierowanej do ministra transportu Sławomira Nowaka. Parlamentarzysta sprzeciwia się likwidacji połączeń typu cargo, ale i pyta o perspektywy uruchomienia transportu osobowego między Łomżą a najbliższymi miastami w regionie.
Łomżyński poseł Prawa i Sprawiedliwości przyłączył się do mówiących jednym głosem samorządowców i przedsiębiorców, sprzeciwiających się likwidacji połączeń PKP na liniach Ostrołęka- Łapy i Łomża- Śniadowo.
- Likwidacja wspomnianych linii spowoduje degradację cywilizacyjną regionu, będzie miała tragiczne skutki dla istnienia infrastruktury kolejowej w naszym regionie. Województwo podlaskie to część Polski o najniższej sieci kolejowej w przeliczeniu na 1 km kw., a jego zachodnia strona może w ogóle zostać tej infrastruktury pozbawiona. Już w chwili obecnej z jednego z trzech głównych miast województwa- Łomży, nie odbywa się koleją żaden transport osobowy. Zapewne trudno znaleźć takie miejsce w innej części UE, w którym świadomie niszczy się tę gałąź transportu, która dynamicznie rozwija się w krajach cywilizowanych- argumentuje poseł Lech Kołakowski.
W interpelacji skierowanej do ministra transportu parlamentarzysta pyta jednak nie tylko o utrzymanie z końcem roku linii znajdujących się w wykazie połączeń do likwidacji, ale i możliwość uruchomienia pociągów osobowych między Łomżą a Warszawą, Ostrołęką i Białymstokiem.
Przypomina też o swojej wcześniejszej interpelacji w sprawie uruchomienia szynobusu między naszym miastem a stolicami województw podlaskiego i mazowieckiego, ponownie pytając o możliwości techniczne i koszt utrzymania linii.
- Już w chwili obecnej bardzo duża część młodych mieszkańców opuszcza ziemię łomżyńską z powodu zacofania przemysłowego. Brak perspektyw, brak możliwości rozwoju, a w chwili obecnej trudność znalezienia jakiegokolwiek zatrudnienia i tak stawia ziemię łomżyńską w bardzo trudnej sytuacji. Decyzje powinny iść w przeciwnym kierunku (nielikwidacyjnym- przyp. red.), aby ten region ożywić i sprawić, by stał się bardziej atrakcyjny i przyjazny nie tylko potencjalnym inwestorom, ale również mieszkańcom- uważa poseł.