Program Mieszkanie dla młodych, który w zamierzeniach rządu miał wspierać młode osoby starające się o kupno własnego lokum, a jednocześnie pobudzić wzrost branży budowlanej (dofinansowaniem objęte mają być tylko mieszkania z rynku pierwotnego), to zdaniem posła PiS Lecha Kołakowskiego bubel prawny. - Bloków nie buduje się na wsiach, w małych miasteczkach, niewielka ich ilość powstaje jedynie w miastach powiatowych. Ci wszyscy ludzie z programu nie skorzystają- ostrzega, kierując interpelację do premiera Donalda Tuska.
- Projekt rządowy, tzw. „MdM”, zakłada, że beneficjentami mogą być jedynie nabywcy mieszkań na rynku pierwotnym. Natomiast samodzielna budowa domu jednorodzinnego, w budownictwie szeregowym bądź zakup mieszkania na rynku wtórnym nie uprawniają do skorzystania z programu- pisze poseł Lech Kołakowski.
Według danych GUS, aż w 198 (z 379) powiatach, deweloperzy nie rozpoczęli w ubiegłym roku budowy żadnego mieszkania. W poprzednim programie „Rodzina na Swoim”, tylko jedna trzecia mieszkań nabyta była na rynku pierwotnym. (...) Według wyliczeń firm zajmujących się rynkiem nieruchomości, program „MdM” objąłby obecnie zaledwie jedną dziesiątą oferty deweloperskiej. Trudno przyjąć założenie, że większość firm obniży ceny mieszkań, bo już teraz branża deweloperska przeżywa trudny okres- argumentuje parlamentarzysta.
Zdaniem posła, z programu nie skorzystają młodzi mieszkańcy mniejszych miejscowości.
- Obecny rząd już podzielił Polskę przyjmując program rozwoju metropolitarnego kraju, kosztem miast powiatowych, miasteczek i wsi. Po raz kolejny rząd dzieli tym razem młodych Polaków na mieszkających w miastach z budownictwem wielomieszkaniowym i pozostałych. Tylko kupujący mieszkania w blokach skorzystają z pomocy „MdM”, natomiast pozostali zostaną wykluczeni. W ocenie mieszkańców miast powiatowych, miasteczek i wsi niezrozumiałe jest jak koalicjant rządu PSL mógł stworzyć tak dyskryminujący program- uważa Kołakowski.
Parlamentarzysta domaga się od rządu rozszerzenia oferty programu także na mieszkania z rynku wtórnego i wprowadzenia możliwości odliczeń podatku VAT dla osób budujących lub remontujących swoje mieszkania i domy.
Interpelację poseł skierował do premiera Donalda Tuska, wicepremiera Janusza Piechocińskiego i ministra transportu Sławomira Nowaka.