Reklama

Poseł Kołakowski: Ustawa śmieciowa zabija wolny rynek. Mieszkańców na nią nie stać.

08/05/2013 06:55

Mieszkańców Łomży i całego regionu nie będzie stać na pokrywanie opłat za wywóz śmieci, kilkukrotnie przewyższających te, które obowiązują obecnie- ostrzega poseł Lech Kołakowski (PiS). Polityk skierował do wicepremiera Jacka Rostowskiego interpelację, w której prosi o udzielenie koniecznej pomocy rządowej najuboższym mieszkańcom.

- Już od dłuższego czasu biuro poselskie odwiedzają zaniepokojeni mieszkańcy regionu, którzy alarmują, że ustalone przez gminy opłaty są kilkukrotnie wyższe od obowiązujących obecnie. Postrzegają opłaty jako kolejny „haracz” i ukryty podatek , mający na celu łatanie dziur budżetowych gmin. Mieszkańcy regionu bardzo źle oceniają ustawę, uważając ją za szkodliwą, represyjną, znacznie pogarszającą sytuacje finansową niż umowy obowiązujące dotychczas- argumentuje poseł Kołakowski.

Poseł krytykuje brak jednolitego sposobu naliczania opłat, co doprowadziło do sporego zróżnicowania stawek za wywóz śmieci nawet w sąsiednich gminach.

Reklama

- W wielu gminach ustalone opłaty, jakie będą musieli ponosić mieszkańcy, są wyższe o 300-400 proc. niż obecnie. (...) Wysokie opłaty szczególnie obciążają rodziny i osoby o najniższych dochodach. Nie ma pewności, że stawki te w bardzo krótkim czasie nie wzrosną. (...) Brak konkurencji, może doprowadzić do całkowicie dowolnych podwyżek usług w kolejnych latach. Sam przetarg też może wyłonić firmę mogącą pozwolić sobie na początkowo niską cenę za usługę, z docelowym znacznym podwyższaniem stawek- ostrzega.

Polityk apeluje do ministrów o ustanowienie specjalnej dotacji dla najuboższych mieszkańców: korzystających z pomocy społecznej, bezrobotnych, niepełnosprawnych, starszych oraz rodzin wielodzietnych. Zdaniem Kołakowskiego, konieczne jest stworzenie systemu wsparcia najbiedniejszych. Rozwiązaniem może być system dotacji lub ulg dostępnych dla wszystkich, którzy "nie będą w stanie udźwignąć dodatkowych kosztów".

Reklama

W swojej interpelacji, zaadresowanej do Jacka Rostowskiego i ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka- Kamysza, łomżyński poseł zwraca też uwagę na trudną sytuację, w jakiej znajdą się przedsiębiorcy zajmujący odbiorem odpadów.

- Ponad połowa tych firm może upaść po 1 lipca br., kiedy przepisy ustawy wejdą w życie. Od tego dnia wywozem śmieci zajmie się w imieniu samorządu jedna firma. Oznacza to przymus korzystania z usług monopolisty, a więc złamanie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz ograniczenie praw obywatelskich- pisze parlamentarzysta.

Reklama

Na ustawie, która wejdzie w życie 1. lipca, nie zostawia suchej nitki.

- Ustawa jest zła, bo może spowodować kolejne obniżenie poziomu życia Polaków i coraz większej strefy ubóstwa. (...) Ustawa śmieciowa to nie  tylko śmierć kolejnego rynku. To następny krok w rozroście państwa. Małymi krokami państwo zabiera mieszkańcom kolejne obszary wolnego rynku. Wprowadzenie nowego systemu to również zatrudnienie nowych urzędników do jego nadzoru oraz naliczania i egzekwowania opłat. Szacunki Polskiej Izby Gospodarki i doświadczenia innych krajów wskazują, że może to być armia 10 tysięcy urzędników i łączny roczny koszt ich utrzymania na poziomie 1, 5 - 2 miliardów złotych w skali kraju. Jest to równowartość 3-4 dużych, aglomeracyjnych spalarni odpadów- konkluduje Kołakowski.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości