Reklama

Poseł na kopercie a polowanie Straży Miejskiej

24/03/2016 08:37

Coś nie ma do nas szczęścia poseł Lech Antoni Kołakowski, choć właściwie to nie o szczęście tu chodzi. Całkiem niedawno informowaliśmy o lekceważeniu przez wybrańca narodu przepisów ruchu drogowego, ale okazuje się, że nic do łomżyńskiego parlamentarzysty nie dotarło. Zobaczcie gdzie tym razem parkowała poselska skoda.

W ratuszu bywamy dość często i raz już pokazywaliśmy "niestandardowo" zaparkowaną skodę superb, której właścicielem jest poseł Lech Kołakowski. To co zobaczyliśmy przed kilkoma dniami, przynajmniej naszym zdaniem, jest o wiele bardziej niestosowne. Pan poseł pozwolił sobie bowiem zaparkować na oznakowanym miejscu dla osób niepełnosprawnych. Takie zachowanie zawsze będziemy piętnować bez względu na to, do kogo należy auto. Czy nam się nigdy nie zdarzyło zaparkować w takim miejscu? Nigdy! I na pewno nigdy się nie zdarzy!

A teraz "z innej beczki". Wczoraj w Białymstoku zakończyła się prowadzona przez tamtejszą Straż Miejską akcja "Uwolnić kopertę". Strażnicy miejscy z Białegostoku przez dwa tygodnie prowadzili wzmożone kontrole, związane z prawidłowym wykorzystaniem miejsc zastrzeżonych do parkowania pojazdów w centrum stolicy województwa. Chodziło przede wszystkim o miejsca parkingowe wyznaczone dla osób niepełnosprawnych. Działania kontrolne nie ograniczały się tylko do jednorazowej kontroli tzw. koperty. Miejsca zastrzeżone kontrolowane były kilka razy.

Reklama

Po co o tym informujemy? Mamy nadzieję, że podsuniemy w ten sposób naszym strażnikom pomysł na to, by ich praca zaczęła być nieco lepiej postrzegana przez społeczeństwo. Nie namawiamy przy tym do jednorazowej akcji, a raczej do jej cyklicznego powtarzania. Przynajmniej z takim zapałem, z jakim strażnicy przyjeżdżają na parking przy dawnym Rejonie Energetycznym i "polują" na kierowców, którzy nie mając wolnego miejsca parkingowego, zostawiają na kilka minut swoje auto ustawione wzdłuż ogrodzenia. Problem w tym, że strażnicy urządzając sobie takie polowania sami zajmują jedno z miejsc parkingowych. Jeśli zatem nakładają mandat na jednego kierowcę, to poniekąd sami prowokują jego wykroczenie. Widujemy ich tam często, a niedawno udało nam się porozmawiać z ukaranym 100-złotowym mandatem kierowcą, który również często spotyka strażników w tym miejscu.

Reklama

Uprzedzając komentarze na temat widocznej na zdjęciu naszej przyczepki reklamowej informujemy, że stoi ona na jednym z trzech prywatnych miejsc parkingowych, a nie na publicznej części parkingu.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości