- Apeluję do rządu o podjęcie działań prawnych przeciwko lokowaniu elektrowni wiatrowych wbrew woli mieszkańców- pisze poseł Lech Kołakowski. Parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości skierował dwanaście interpelacji do czterech różnych ministrów, w których powołując się na prośby zgłaszających się do niego mieszkańców regionu, sprzeciwia się istnieniu elektrowni w Łomży i okolicznych powiatach.
- Mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się budowie elektrowni wiatrowych- twierdzi poseł Kołakowski. - Samorządy, kuszone w dobie pogarszającej się sytuacji budżetowej gmin dodatkowymi wpływami podatkowymi z tych inwestycji, często nieświadome zagrożeń, godzą się na lokowanie siłowni wiatrowych w miejscach nieakceptowanych społecznie- przekonuje parlamentarzysta.
W swoich interpelacjach polityk odnosi się do złego stanu technicznego montowanych w kraju siłowni wiatrowych. Pisze też o zagrożeniach dla środowiska naturalnego i zdrowia ludzi oraz powołuje się na badania mówiące o braku korzyści ekonomicznych.
- Koszt uzyskania energii z elektrowni wiatrowej jest najwyższy (o sto procent wyższy od elektrowni jądrowej i 50 proc. od węglowej). Nie pozostaje to bez wpływu na wzrost cen energii elektrycznej, co może prowadzić do zapaści gospodarczej, a w konsekwencji do niepokojów społecznych- dowodzi poseł Kołakowski.
Interpelacje sprzeciwiające się lokowaniu elektrowni wiatrowych w Łomży i w powiatach łomżyńskim, wysoko- mazowieckim, zambrowskim, kolneńskim i grajewskim poseł PiS skierował do ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Stanisława Kalemby, ministra środowiska Marcina Korolca i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.