Od 9,5 do blisko 13 tysięcy złotych miesięcznie otrzymują prezesi miejskich spółek za pracę na swoich stanowiskach. Rekordzistą jest prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej Marian Mielcarek, który na koncie zdołał już odłożyć ponad czterysta tysięcy złotych.
Kadra zarządzająca miejskimi spółkami nie należy do najuboższych. Prezesi i ich zastępcy nie muszą dzielić losu wielu łomżyniaków, zastanawiających się, jak związać koniec z końcem.
Najwyższe zarobki osiąga prezes MPEC Marian Mielcarek. Co miesiąc na jego konto w ubiegłym roku spływało po blisko 13 tysięcy złotych, dając roczny dochód przewyższający 155 tysięcy złotych. Prezes MPEC na koncie zdołał odłożyć ponad czterysta tysięcy złotych, jest właścicielem domu wartego ponad 350 tys. złotych i audi a4 z 2007 roku. Niewykluczone, że w tym roku Mielcarek zdoła odłożyć jeszcze więcej- decyzją prezydenta zarobki kadry zarządzającej MPEC zostały podniesione o pięć procent.
Niewiele mniej- bo zaledwie o czterysta złotych miesięcznie- zarabia prezes drugiej z dużych miejskich spółek, Grzegorz Lewańczuk. Zarobki w wysokości ok, 12,5 tysiąca złotych miesięcznie pozwoliły prezesowi Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji nabyć nieruchomości wycenione na ponad milion złotych. Lewańczuk jeździ mazdą CX7 z 2008 roku, jest też właścicielem dziewięcioletniego bmw.
Ubożej, w porównaniu do kolegów prezesów, wypada Arkadiusz Kułaga, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Zarządca ważnej miejskiej spółki zarabia "zaledwie" trochę ponad jedenaście tysięcy złotych miesięcznie. Dyrektor odłożył na koncie blisko 60 tys. złotych. Jest właścicielem domu, posiada też dwa auta: saaba i mazdę- oba z 2005 roku.
Wśród wiceprezesów spółek należących do miasta, najwyższymi dochodami może pochwalić się Jadwiga Cwalina, współzarządzająca MPEC. Co miesiąc na jej kontro spływa nieco ponad dziesięć tysięcy złotych, dodatkowa działalność przyniosła wiceprezes w ubiegłym roku jeszcze 15 tys. złotych. Cwalina nie ma samochodu, jest za to współwłaścicielką domu, mieszkania i gospodarstwa, wycenionych na ok. 650 tys. złotych.
Wiceprezesi MPEC- Ryszard Fiedorowicz i MPWiK- Gilbert Okulicz- Kozaryn osiągają podobne dochody. Obaj zarabiają po ponad 9,5 tysiąca złotych miesięcznie. Wiceprezes MPWiK do swoich 113,7 tys. złotych dochodu z miejskiej spółki w 2012 roku dorobił jeszcze 78 tys. złotych, osiągając w sumie najwyższy dochód z całej kadry zarządzającej.
Można spodziewać się, że zarobki na podobnym poziomie w przyszłym roku wykaże także dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji Janusz Nowakowski, który swoją funkcję objął na początku grudnia oraz prezes Parku Przemysłowego Łomża Andrzej Kiełczewski. Na razie oświadczenia majątkowe przez nich złożone dotyczą okresu, kiedy nie kierowali jeszcze należącymi do miasta spółkami.