Choć pań w Łomży mieszka nieco więcej, niż mężczyzn (dane mówią o 51,8 proc. kobiet w strukturze ludności miasta), ciężko znaleźć je na najwyższych stanowiskach. Umawiając się na rozmowę z szefem miejskiej lub samorządowej spółki możemy być prawie pewni, że zobaczymy krawat, nie spódnicę.
W większości publicznych instytucji działających w Łomży, to mężczyźni podejmują decyzje.
Mężczyźni niepodzielnie kierują w Łomży m.in. Miejskim Przedsiębiorstwem Wodociągów i Kanalizacji, Miejskim Przedsiębiorstwem Komunikacji czy Miejskim Przedsiębiorstwem Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.
Dyrektora artystycznego, także w krawacie, spotkamy w Teatrze Lalki i Aktora i Filharmonii Kameralnej, mężczyźni odpowiadają też za "pakiet kulturalny" dla łomżyniaków, przygotowywany w Regionalnym Ośrodku Kultury i Miejskim Domu Kultury- Domu Środowisk Twórczych.
Brzydsza płeć zarządza też łomżyńskim szpitalem i nowo utworzonym Parkiem Przemysłowym Łomża. Również wszystkie łomżyńskie uczelnie wyższe podlegają pod mężczyzn.
Gdzie zatem, wobec takiej dysproporcji, znajdziemy panie?
Od dwóch lat, po raz pierwszy od ponad dwóch dekad, kobieta- Mirosława Kluczek- piastuje stanowisko zastępcy prezydenta miasta.
Kolejna z pań- Anna Fabin- współodpowiada za kształt działań społecznych w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej (choć formalnie, jej szefem jest mężczyzna).
Jedna kobieta- Jadwiga Cwalina- zasiada też w trzyosobowym zarządzie Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej.
Piękniejszą twarz ma też łomżyńskie pogotowie, gdzie konkurs na dyrektora stacji, pod koniec ubiegłego roku, wygrała Hanna Waniewska.
Wreszcie, płeć piękna kreuje gusta czytelnicze łomżyniaków- Miejską Biblioteką Publiczną zarządza Krystyna Sobocińska.
Obserwatorzy rynku pracy w całej Polsce głośno mówią o dostrzegalnym wśród kadry średniego i wyższego szczebla zjawisku "szklanego sufitu"- braku skutecznej ścieżki awansu dla kobiet. Ubiegłoroczny raport Grant Thornton pokazał jednak, że mimo widocznych gołym okiem dysproporcji, Polska należy do czołówki państw o najwyższym odsetku kobiet na kierowniczych stanowiskach. U nas średnia wynosi 30 proc., podczas gdy w Unii Europejskiej- zaledwie 24 proc.