Maciej Wałkuski, prywatnie zięć prezydenta Łomży, zatrudniony w Parku Przemysłowym Łomża, „koordynuje proces realizacji projektu Parku w zakresie inwestycji”- poinformował podczas dzisiejszej konferencji informacyjnej wiceprezydent Łomży Beniamin Dobosz. Kierujący Parkiem Andrzej Kiełczewski dodał, że w razie jego nieobecności czy urlopu, Wałkuski, na mocy osobnego pełnomocnictwa, będzie pełnił obowiązki prezesa spółki.
Zwołana dziś w ratuszu konferencja informacyjna różniła się od zwykłych spotkań prasowych tym, że dziennikarzom nie wolno było zadawać podczas niej pytań. Władze miasta i prezes Parku Przemysłowego Łomża przedstawili swój punkt widzenia i odnieśli się do materiału dotyczącego niejasnych okoliczności zatrudnienia prezydenckiego zięcia, wyemitowanego przez telewizję TTV (o sprawie przeczytasz tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/4012-zi%C4%99cia.html).
- Materiał telewizyjny przedstawia fałszywą tezę, że Park Przemysłowy Łomża powstał po to, by zatrudnić zięcia prezydenta. To policzek wymierzony w Łomżę i władze samorządowe oraz suwerenną decyzję Rady Miasta, która podejmowała uchwałę o szczytnych ideach- twierdził wiceprezydent Beniamin Dobosz. - Konkurs był transparentny, każdy obywatel Polski mógł do niego stanąć, a rozstrzygnięty został przez niezależną komisję- podkreślał.
O zatrudnieniu Macieja Wałkuskiego zdecydował prezes Parku, Andrzej Kiełczewski. Wałkuski, jak poinformowały władze miasta, „koordynuje proces realizacji projektu Parku w zakresie inwestycji”.
- Starannie przemyślałem wszystkie "za" i "przeciw" i po analizie podjąłem decyzję o zatrudnieniu. Podstawowa sprawa to kompetencje i doświadczenie: Maciej Wałkuski jest magistrem zarządzania, a od pół roku, razem ze śp. naczelnikiem Matkowskim, zajmował się przygotowaniem tego projektu- poinformował prezes Andrzej Kiełczewski.
Kiełczewski dodał też, że w przypadku jego nieobecności bądź urlopu, na mocy osobnego pełnomocnictwa, Maciej Wałkuski będzie pełnił jego obowiązki.
Tryb konferencji, wykluczający zadawanie pytań, uniemożliwił dziennikarzom dowiedzenie się np., jakie wynagrodzenie za swoją pracę w publicznej spółce otrzymuje zięć prezydenta, czy przyjęcie do pracy w PPŁ nie powinno odbyć się na podstawie konkursu lub np. kiedy w Parku została zatrudniona sekretarka, obecna w materiale emitowanym w TTV.
Podczas konferencji "dostało się" także portalowi 4lomza.pl, którego redaktor uczestniczył w przygotowaniu materiału telewizyjnego i prezesowi Fundacji Republikańskiej Marcinowi Chludzińskiemu, który w liście otwartym skrytykował działania władz miasta.
- Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Od stycznia 2003 roku Urząd Miasta ma podpisaną umowę ze spółką SPEED, do której należy także portal 4lomza.pl. Ona obsługuje m.in. Biuletyn Informacji Publicznej i strony innych instytucji miejskich. Zapewne spółka obawia się, po powstaniu Parku, straci źródło swoich dochodów- mówił prezydent Mieczysław Czerniawski dodając, że zastanawia się nad przedłużeniem umowy z firmą.
Pod adresem Marcina Chludzińskiego, jednoczesnego członka prezydenckiej Społecznej Rady Konsultacyjnej, padły ostre słowa.
- Jeżeli mam mieć takich członków Rady Konsultacyjnej, to muszę się zastanowić. Krytyki mam pod dostatkiem o każdej porze dnia, wystarczy mi wyjść na Stary Rynek i porozmawiać z mieszkańcami- mówił Czerniawski. - Oczekiwałem od pana Chludzińskiego propozycji- twierdził prezydent.