Piotr Modzelewski, radny Sejmiku Województwa Podlaskiego i pełniący funkcję przewodniczącego łomżyńskich struktur Prawa i Sprawiedliwości nie poparł przystąpienia Województwa Podlaskiego do Związku Samorządów Polskich. Stowarzyszenie w swoich szeregach zrzesza większość samorządów powiązanych z partią Jarosława Kaczyńskiego.
Głosowanie o przystąpieniu województwa podlaskiego do Związku Samorządów Polskich zostało przeprowadzone podczas sesji sejmiku, która odbyła się 29 marca. Projekt odpowiedniej uchwały zgłosił zarząd województwa na czele z marszałkiem Arturem Kosickim, szefem białostockich struktur PiS.
- Dzięki przystąpieniu do tego gremium, będziemy mieli większy wpływ na inicjowanie i opiniowanie projektów aktów prawnych i to jest ten cel, który przyświeca przystąpieniu do Związku – zapowiadał marszałek Artur Kosicki cytowany przez Wrota Podlasia.
Reklama
Nie każdego ta argumentacja przekonała, bowiem radny Piotr Modzelewski i dwóch jego partyjnych kolegów nie poparli tego projektu i wstrzymali się od głosu. Ostatecznie uchwała została podjęta z autopoprawką mówiącą o raporcie z działań w ramach tego zrzeszenia przedstawianym sejmikowi raz do roku.
Województwo Podlaskie wejdzie więc w struktury stowarzyszenia powstałego w połowie 2017 roku. Jego powstanie zainicjował prezes PiS Jarosław Kaczyński, powierzając organizację Jackowi Sasinowi. ZSP zrzesza obecnie ponad 150 samorządów z całego kraju. Dodajmy, że w zarządzie stowarzyszenia zasiada prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski.
Przypomnijmy, że Piotr Modzelewski dostał się do sejmiku po śmierci Kornela Morawieckiego, zastąpił wówczas Marka Komorowskiego, który został w jego miejsce senatorem. W przeszłości ubiegał się o mandat radnego Rady Miejskiej Łomży oraz posła na sejm RP. W łomżyńskich strukturach PiS pełni obowiązki pełnomocnika, po tym jak zawieszono posła Lecha Kołakowskiego. Związany jest z frakcją wiceministra edukacji, posła Dariusza Piontkowskiego, szefa podlaskiego PiS.
– Według mnie wstrzymanie się od głosu podczas ostatniej sesji sejmiku było strzałem w przysłowiowe kolano, bo na projekcie pod tytułem „ZSP” mocno zależy twardogłowym związanym z Kaczyńskim – mówi w rozmowie telefonicznej z naszą redakcją lokalny działacz PiS. - Trudno będzie mu uzyskać poparcie podczas miejskiego głosowania w sprawie obsady w łomżyńskich strukturach partii – dodaje.
Reklama
W kuluarach od jakiegoś czasu mówi się, że ambicje zostania szefem PiS w Łomży ma również wicemarszałek województwa Marek Olbryś.
- Odczytuję to jako próbę demonstracji siły. Pod stołem trwa starcie, ostateczną stawką będzie kierowanie łomżyńskimi strukturami Prawa i Sprawiedliwości – mówi nasz drugi rozmówca, również związany w PiS.
- W tej sprawie nie ma drugiego dna. W ważnych głosowaniach w sejmiku wspólnie z kolegami z PiS-u wypracowywujemy jedno stanowisko. W tym przypadku zabrakło szerszej informacji od marszałka na temat szczegółów przystąpienia naszego województwa do Związku Samorządów Polskich, stąd moje wstrzymanie się od głosu – tłumaczy w rozmowie z nami radny sejmiku Piotr Modzelewski. – Wstrzymałem się też podczas głosowania w sprawie trzeciego zastępcy dyrektora szpitala w Łomży – dodaje Modzelewski.