Prokuratura Rejonowa w Łomży zajmuje się sprawą symbolicznego pomnika pamięci Żydów w Jedwabnem. Chodzi o postawienie kontenerów na działce, sąsiadującej z miejscem, upamiętniającym tragiczne wydarzenia z 10 lipca 1941 r.
W Jedwabnem stanęły dwa kontenery. Za inicjatywą stoi Wojciech Sumliński. Według wyliczeń dziennikarza śledczego i autora książek o Jedwabnem, projekt kosztował ponad pół miliona złotych. Ze zrzutki przyszło 400 tysięcy. Resztę – jak twierdzi Sumliński – dołożyli z własnej kieszeni.
Sprawą kontenerów zajmuje się obecnie Prokuratura Rejonowa w Łomży.
- Prokuratura Rejonowa w Łomży wszczęła dochodzenie o czyn w sprawie publicznego znieważania grupy ludności z powodu jej przynależności narodowej i wyznaniowej poprzez umieszczenie kontenerów na działce sąsiadującej z pomnikiem pomordowanych Żydów położonej w miejscowości Jedwabne, mających funkcjonować jako Centrum Informacyjne dotyczące historycznej zbrodni z dnia 10 lipca 1941 roku – przekazała w rozmowie z nami Małgorzata Kosiorek-Soboń z Prokuratury Rejonowej w Łomży.
Reklama
Kosiorek-Soboń dodała, że dochodzenie znajduje się w początkowej fazie. Wszczęto je 24 kwietnia. Funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Łomży wykonywali i wykonują zlecone im czynności. Jak mówi nam prokuratura, nikomu nie postawiono jeszcze żadnych zarzutów.
- W minionych dniach na polecenie Prokuratury Rejonowej w Łomży jedwabienskie Miejsce Pamięci odwiedziła niemała gromada przedstawicieli służb. Fotografowano i filmowano każdy metr kwadratowy miejsca odwiedzanego każdego dnia przez liczne grupy Polaków. Mnie z kolei przesłuchano - w jednym z policyjnych busów – napisał 5 maja w mediach społecznościowych Wojciech Sumliński.
Reklama
Przypomnijmy, że 10 lipca 1941 r. w Jedwabnem doszło do mordu Żydów. Ponad 300 osób zostało tego dnia zamkniętych w stodole i spalonych. Według historyków z Instytutu Pamięci Narodowej, odpowiedzialność za zbrodnię ponoszą mieszkańcy Jedwabnego, działający z inspiracji niemieckiego okupanta.