Pijany kierowca toyoty, jadąc Szosą do Mężenina, zignorował fakt, że na jego drodze jest rondo. Przejechał na wprost przez wysepkę, uszkodził znak drogowy, uderzył w latarnię i zakończył jazdę po przeciwnej stronie w rowie. Kierujący został zatrzymany, a jego pasażer, prawdopodobnie w podobnym stanie (nie)trzeźwości, został odwieziony do szpitala.
Do zdarzenia doszło przed godz. 13.00 na skrzyżowaniu Szosy do Mężenina z ulicą Wiosenną. Toyota avensis, kierowana przez pijanego mężczyznę, jechała od strony Al. Legionów. Kierowca, zamiast objechać rondo, przejechał przez jego środek uszkadzając przy tym pojazd, uderzył w znak drogowy i latarnię uliczną, po czym wylądował po przeciwnej stronie w rowie.
Na miejsce udali się policjanci i służby ratownicze: straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Pijanym kierowcą zajęli się policjanci - został zatrzymany i przewieziony do KMP w Łomży. Pasażera, który prawdopodobnie również był pijany, musieli wyciągać z auta strażacy. Załoga karetki postanowiła zabrać go do szpitala.
Na miejscu wciąż pracują funkcjonariusze Policji, którzy badają dokładnie wszystkie okoliczności i zbierają materiał dowodowy dla sądu, który z pewnością zajmie się pijanym kierującym.