Działka przy ul. Rybaki, tym razem z dołączonymi badaniami geotechnicznymi, ponownie ma zostać wystawiona do sprzedaży na drodze przetargu. Oficjalnie bowiem to brak tych badań spowodował, że Jan Kurpiewski- przedsiębiorca, który jako pierwszy od miesięcy inwestor zainteresował się kupnem nieruchomości, zrezygnował z udziału w przetargu już po wpłaceniu wadium. Nieoficjalne informacje mówią jednak o tym, że przedsiębiorca, który jako jedyny stanął do przetargu, przestraszył się podejrzenia o jego ustawienie i związanej z tym kontroli.
Na ogłoszony w kwietniu przetarg o sprzedaży działki przy ul. Rybaki wpłynęło jedno wadium- od znanego w Łomży właściciela stacji paliw, Jana Kurpiewskiego. Na spotkanie, wyznaczone na 6. czerwca przedsiębiorca przybył w asyście prawnika, po czym zrezygnował z udziału w nim, nie wyrażając zgody na wymagane prawem jedno postąpienie, tzn. podniesienie ceny (przeczytasz o tym tu: http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/4570-zrezygnowa%C5%82.html)
Jak poinformował podczas wczorajszego posiedzenia Komisji Rewizyjnej prezydent Mieczysław Czerniawski, przedsiębiorca zrezygnował z powodu braku badań geotechnicznych działki.
- Okazało się jednak, że te badania zostały wykonane i ratusz nimi dysponuje. Podejrzenie o wątpliwą jakość gruntu w tym miejscu okazało się bezzasadne, teren jest wręcz znakomity- mówił prezydent Czerniawski informując, że Urząd Miasta przygotowuje już kolejny przetarg na nieruchomość.
Nieoficjalne informacje mówią jednak o tym, że potencjalny inwestor przestraszył się podejrzenia, że przetarg został ustawiony i tym samym ściągnie liczne kontrole.
Tym razem nabyciem działki, jak poinformował prezydent Czerniawski, wstępnie zainteresowanych jest już dwóch przedsiębiorców.
Ciągle nie wiadomo za to, jaki los czeka wieżę ciśnień. Zabytek, wystawiany do zbycia już kilkukrotnie, wciąż nie znalazł nabywcy. Podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej prezydent Łomży przyznał, że coraz realniejsza staje się perspektywa przejęcia budowli na rzecz miasta.
- Zgłosił się jeden z przedsiębiorców prowadzących obserwatoria astronomiczne w kraju. Będziemy rozmawiać- przyznał Czerniawski informując, że inwestycja będzie wymagała starań o przyznanie środków zewnętrznych, np. z puli Ministerstwa Edukacji Narodowej.