To impreza bez wszechobecnego fast- foodu, komercyjnego szumu i kiczowatych baloników, wiatraczków i ozdóbek. Od trzech lat twórcy Festynu Na Jana starają się pokazać łomżyniakom, ile radości może dać odpoczynek na łonie natury, powrót do dawnych tradycji plecenia wianków przy toczącej się lekko rozmowie i odkrycie smaków ekologicznej żywności- tradycyjnie pieczonych chlebów, swojskich wędlin, aromatycznych pęków ziół. Tegoroczna edycja- już w najbliższą sobotę!
- Rezygnujemy ze wszystkiego, co niezdrowe, nieprzyjazne środowisku i kiczowate. Dzień wypełniają za to rodzinne konkursy, robimy wspólnie kwiaty z papieru, próbujemy lepić garnki i uczymy się rozpoznawania tropów leśnych zwierząt. A także- co ważne- uczymy wyplatać wianki z kwiatów, bo okazało się, że to sztuka praktycznie zapomniana- przypomina Maria Krupa, p.o. prezesa Fundacji Czas Lokalny.
Tegoroczny Festyn na Jana rozpocznie happening "Przestańmy biec!", który ma wprowadzić uczestników w wolniejszy rytm odpoczynku. Organizatorzy zachęcają do przyniesienia ze sobą kocyków i leżaków, by wspólnie odpocząć na łonie natury, nad Narwią.
Całe rodziny mogą liczyć na konkursy ekologiczne i nabywanie cennych umiejętności, jak choćby wyplatania koszy z papieru czy tkania. Zabawie towarzyszyć będzie niecodzienna muzyka. Dwukrotnie, o godz. 19.30 i 21.00 wystąpi zespół Południce.
- Południce z Białegostoku wykonają a capella tradycyjne pieśni z Polski i Ukrainy. Same o sobie piszą: „Z jednej strony Południce: (wciąż) młode dziewczyny starające się śpiewać jak wiekowe babcie; z drugiej – twórcy „młodej” muzy klubowej. Patrzące sobie głęboko w oczy wiejskie pieśni i dubstep, dub, elektro i inne bity. Muzyczny mezalians? Być może, ale z widokami na happy end”- zapowiada Maria Krupa.
Wieczór zakończy puszczanie wianków na Narwi i wspólne ognisko. Impreza będzie odbywała się w najbliższą sobotę, 22. czerwca na łomżyńskich bulwarach. Początek o godz. 15.00.