- Ludzie nie mają pracy, wynagrodzenia nie są wysokie. Sytuacja jest zła, a obawiam się, że będzie jeszcze gorsza. Potrzebny nam program oszczędnościowy- nie kryje radna Alicja Konopka. Oszczędności od władz miasta domaga się coraz większa liczba radnych.
Pod koniec kwietnia przygotowania i wdrożenia programu oszczędnościowego domagali się od władz miasta radni zrzeszeni w klubie Prawa i Sprawiedliwości.
- Wyznaczyliśmy umowny termin do połowy maja. Termin minął, ale z postulatów nie rezygnujemy- zapewniała radna Elżbieta Rabczyńska.
Wniosek radnych PiS popiera coraz większa liczba radnych spoza klubu.
- Kryzys na świecie dociera do Łomży i jej nie ominie. Ludzie, szczególnie młodzi nie mają pracy, wypłaty w mieście nie należą do wysokich. Obawiam się, że będzie jeszcze gorzej- mówiła podczas posiedzenia Komisji Rewizyjnej radna Alicja Konopka.
- Nie możemy przeinwestować. Należy usiąść i zweryfikować miejskie inwestycje- dopowiadała radna Rabczyńska.
Prezydent Mieczysław Czerniawski uznał, że władze miasta zastanowią się nad stworzeniem programu oszczędnościowego, którego domagają się radni.
- Przejrzymy inwestycje po rozstrzygnięciu przetargu na modernizację ul. Sikorskiego- zapewnił Czerniawski podczas posiedzenia komisji dodając, że do udziału w spotkaniu zaprosi radnych.