Z dużą dozą nieufności odnieśli się dziś radni do prezydenckiego pomysłu wyemitowania obligacji komunalnych na kwotę ponad 46 milionów złotych. Przyznawali, że nie widzą celu w zaciąganiu kolejnej pożyczki, której spłata zostanie odsunięta w czasie o kilka lat- dla przyszłych władz miasta. Przedstawiciele banku Pekao S.A. wyjaśniali, że to sposób na utrzymanie tempa inwestycji i droga, jaką wybrało już wiele samorządów w kraju.
Radni o pomyśle wyemitowania obligacji dowiedzieli się podczas marcowej sesji Rady Miasta. Jeszcze w tym miesiącu mają zaś zdecydować, czy popierają prezydencki projekt wypuszczenia 46.143 sztuk obligacji komunalnych, z których każda warta będzie tysiąc złotych.
- Projekt wyemitowania obligacji nie pojawił się nagle. Pracujemy nad nim ze skarbnikiem miasta już od pół roku- przyznał podczas dzisiejszego spotkania informacyjnego w ratuszu prezydent Łomży Mieczysław Czerniawski.
Dochód ze sprzedaży obligacji miałby pokryć tegoroczny deficyt miasta (24,3 mln złotych), ponad 21,8 mln złotych miałoby zaś być przeznaczone na spłatę kredytów zaciągniętych w poprzednich latach.
- Właśnie na ten rok, oraz 2014 i 2015 przypada największa kwota spłat pożyczek z poprzednich lat- mówił prezydent Czerniawski.
Zdaniem przedstawicieli banku Pekao S.A.- jednego z trzech, z którymi Łomża prowadzi rozmowy na temat obligacji- to dobry sposób na utrzymanie tempa rozwoju.
- Zaciągając kredyt, pogarszacie sobie państwo wskaźniki zadłużenia. Za chwilę wejdzie nowa perspektywa finansowa Unii Europejskiej, starając się o dotacje, trzeba wykazać wkład własny. Obligacje, których kapitał zaczyna być spłacany dopiero za cztery lata, pozwalają odpowiednio wyregulować wszystkie wskaźniki- tłumaczył radnym Sławomir Kozaczuk z Pekao S.A. w Białymstoku.
Paweł Makarewicz z centrali banku w Warszawie dodawał, że emisja obligacji w samorządach nie jest niczym nowym. Na wielomilionowe obligacje zdecydował się m.in. Kraków czy Białystok, Warszawa ma obligacje na miliard złotych, a mniejszymi kwotami interesuje się m.in. Hajnówka i Sokółka.
Radni nie byli jednak przekonani do innowacyjnego w samorządzie łomżyńskim pomysłu. Pytali o wyższość obligacji nad kredytem, ich bezpieczeństwo i cel emisji.
- Obligacje zaczniemy spłacać za cztery lata, wcześniej obciążać będą nas jedynie odsetki. Tym samym przesuniemy sobie okres spłaty należności o kilka lat. Na razie nie widzę w tym sensu- twierdził radny Maciej Głaz.
Radny Janusz Mieczkowski przekonywał zaś, że zamiast kredytów i obligacji miastu potrzebna jest polityka oszczędzania i restrukturyzacji.
- Czy nie lepiej oszczędzać, zamiast zapożyczać się i zostawiać dług przyszłej władzy?- pytał.
Ostatecznie, decyzję o ewentualnej emisji miejskich obligacji radni podejmą w najbliższą środę, podczas kwietniowej sesji Rady Miasta.