W 107. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości mieszkańcy Łomży, jak co roku, spotkali się przy tablicy Leona Kaliwody, by uczcić pamięć o młodym bohaterze, który zginął w walce o wolną Polskę dokładnie 11 listopada 1918 roku. Wydarzenie zgromadziło przedstawicieli władz, służb, organizacji społecznych oraz mieszkańców. W tym roku kwiaty przed miejscem upamiętnienia łomżyńskiego bohatera złożyła rekordowa liczba delegacji.
Podczas Niepodległościowego Apelu Pamięci przy ul. Sienkiewicza hołd oddali przedstawiciele wszystkich szczebli władzy – miasta, powiatu i województwa – a także parlamentarzyści, harcerze, żołnierze, służby mundurowe, organizacje społeczne i poczty sztandarowe.
Leon Kaliwoda, 21-letni komendant X Okręgu Polskiej Organizacji Wojskowej i drużynowy I Drużyny Harcerskiej im. Tadeusza Kościuszki, zginął w tym miejscu podczas akcji rozbrajania niemieckich żandarmów. Jego postawa i ofiara na zawsze wpisały się w historię Łomży.
Tablica upamiętniająca jego śmierć została odsłonięta w 1933 roku, zdjęta przez okupantów w czasie wojny i ostatecznie przywrócona na swoje miejsce w 1981 roku. Dziś pozostaje ważnym symbolem lokalnej tożsamości i pamięci o niepodległościowym wysiłku mieszkańców miasta.
Podczas uroczystości przemówienia wygłosili m.in. prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski, minister rolnictwa Stefan Krajewski, posłanki Alicja Łepkowska-Gołaś i Bogumiła Olbryś oraz członek zarządu województwa podlaskiego Jacek Piorunek.
Po złożeniu kwiatów przez kilkadziesiąt delegacji i oficjalnej odprawie pocztów sztandarowych uczestnicy przeszli do łomżyńskiej Katedry, gdzie odprawiono mszę świętą w intencji ojczyzny pod przewodnictwem biskupa Janusza Stepnowskiego.
Cała uroczystość jest dostępna w naszym materiale wideo: