W życiu publicznym można łatwo piąć się w górę, ale jeszcze łatwiej spaść. Kto z łomżyńskich polityków najbardziej zyskał, a kto stracił w 2018 roku? Przedstawiamy Wam nasze subiektywne podsumowanie!
PLUSY:
MARIUSZ CHRZANOWSKI – był to chyba najcięższy rok w dotychczasowej karierze młodego polityka. Partia, w której był kilkanaście lat usunęła go ze swoich struktur. On jednak „ideałów prawicy nigdy się nie wyrzekł”. Porzucony przez partyjny i klerykalny establishment wygrał wybory osiągając prawie 76% poparcia łomżan.
MAREK OLBRYŚ – w polityce od zawsze. W ostatnich wyborach do Sejmiku Województwa Podlaskiego zdobył rekordową ilość głosów. Po zawirowaniach z wyborem prezydium sejmiku i zarządu województwa ostatecznie zostaje Wicemarszałkiem Województwa Podlaskiego.

LECH SZABŁOWSKI – cierpliwy, wytrwały, dowód na to, że w polityce można być dłużej niż sezon, dwa. Wszyscy pamiętamy problemy z wyborem starosty łomżyńskiego w ubiegłych kadencjach. Co tam się działo!? Tym razem poszło szybko, innej alternatywy przecież nie było.

DARIUSZ DOMASIEWICZ – lider powstałego przed wyborami komitetu „Przyjazna Łomża”. Do Rady Miejskiej w Łomży wprowadził czterech radnych. Po perturbacjach z „większością” w radzie ostatecznie zostaje jej pierwszym wiceprzewodniczącym. Ma aspiracje na przyszłą prezydenturę.

MINUSY:
AGNIESZKA BARBARA MUZYK – tutaj nie ma wątpliwości, to największa przegrana tego roku. Tym razem kandydatka PiS poniosła porażkę i w wyborach samorządowych na fotel prezydenta Łomży uzyskała wynik poniżej 25 proc. Podczas ogłaszania wyników nie kryła rozczarowania, skrytykowała sposób prowadzenia kampanii przez swojego kontrkandydata. Twierdzi, że padła ofiarą stalkingu. 
MACIEJ BORYSEWICZ – przedni mówca, doświadczony działacz łomżyńskiej sceny politycznej. Niestety bez politycznego szczęścia. W ostatnich wyborach samorządowych, mimo doskonale przeprowadzonej kampanii tylko „otarł” się o drugą turę wyborów prezydenckich. W wyniku fortelu nie został przewodniczącym Rady Miejskiej. Trzeba było zmiany statutu miasta, aby mógł zostać trzecim jej przewodniczącym. Na szczęście rok 2019 może przynieść dla wciąż młodego Borysewicza wielkie zmiany. Przed nami przecież jesienne wybory parlamentarne.

LECH ANTONI KOŁAKOWSKI - na wiosnę z lokalu, którego współwłaścicielem jest poseł, skradziono broń. Policja wszczęła dochodzenie. Później było tylko gorzej… We wrześniu policjanci z łomżyńskiej drogówki zatrzymali Kołakowskiego jak pędził przez Piątnicę 108 km/h. Powinien stracić swoje prawo jazdy, jednak okazało się, że nawet nie miał go przy sobie. Z tego powodu łomżyński polityk przez jakiś czas był „bohaterem”ogólnopolskich mediów. Kołakowski też bez powodzenia w ostatnich wyborach samorządowych szefował kampanii wyborczej kandydatki PiS na fotel prezydenta Łomży. Mówiło się o odebraniu Kołakowskiemu funkcji szefa miejskich struktur PiS.

KRZYSZTOF RYSZARD KOZICKI – spokojny, opanowany i dobroduszny. Doświadczony lokalny polityk. Wystarczyło 87 głosów by pozbawić go fotelu wójta Gminy Piątnica. Przegrał z Arturem Wierzbowskim, nauczycielem wf-u.
