3,5 roku ma spędzić w więzieniu mieszkanka Łomży, która podczas awantury miała ranić konkubenta nożem. Sąd pierwszej instancji uznał, że są podstawy do nadzwyczajnego złagodzenia kary, a sąd odwoławczy decyzję tę podtrzymał. Wyrok jest prawomocny.
O wyroku Sądu Apelacyjnego w Białmstoku informuje dziś Polska Agencja Prasowa.
Do popełnienia opisywanego przestępstwa doszło w 2018 roku. Podczas kolejnej awantury domowej, które nierzadko miały mieć miejsce po alkoholu, w kuchni doszło do szarpaniny. Z ustaleń procesu wynika, że konkubent kobiety obrażał ją, uderzył, a następnie chwycił za rękę, w której trzymała nóż (kobieta miała robić kanapki). Wtedy kobieta zadała mu jeden cios w klatkę piersiową. Gdy mężczyzna osunął się na krzesło, to od razu wezwała pogotowie i próbowala zatamować krew. Ranny zmarł podczas operacji.
Oskarżona nie przyznała się do zabójstwa. Twierdziła, że doszło do szarpaniny i nie wie, jak doszło do śmiertelnego zranienia.
"Sąd Okręgowy w Łomży ocenił, że nie można kobiecie przypisać zamiaru zabójstwa, ale również przyjąć, że rana była przypadkowa. Sąd wziął pod uwagę nie tylko okoliczności zdarzenia (awantura, jeden, niezbyt mocny cios, próba ratowania rannego), ale też to, że oskarżona była od lat w związku "od dawna nacechowanym przemocą" ze strony późniejszej ofiary.Przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia kary (sąd uznał, że próbując ratować konkubenta "dobrowolnie starała się zapobiec skutkowi stanowiącemu znamię czynu zabronionego" - tzw. czynny żal) skazał ją na 3,5 roku więzienia za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, czego skutkiem była śmierć." - informuje PAP.
Reklama
Obie strony złożyły apelację. Obrońca chciał uniewinnienia lub złagodzenia kary, a prokuratura jej podwyższenia. Białostocki sąd apelacyjny utrzymał wyrok pierwszej instacji.
"W ustnym uzasadnieniu sędzia Jerzy Szczurewski przypominał, że kobieta została oskarżona o zabójstwo, a sąd pierwszej instancji skazał ją za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu uznając, iż działała ona z zamiarem ewentualnym. "Zamiar ewentualny ciężkiego uszczerbku na zdrowiu został przez sąd, ponad wszelką wątpliwość, prawidłowo udowodniony" - mówił. Sąd zwracał uwagę, że wyjaśnienia oskarżonej zostały prawidłowo zestawione z opinią biegłego z zakresu medycyny sądowej, by ustalić, czy doszło do przypadkowego "nadziania się" późniejszej ofiary na nóż kuchenny skierowany w jego stronę, czy też został wyprowadzony cios. Również wysokość kary ocenił jako prawidłową ".- podaje PAP
Reklama
Źródło: PAP