Zima na dobre zmieniła oblicze Łomży. Najbardziej ucieszyło to chyba dzieci stęsknione za jakąkolwiek zabawą na świeżym (i mroźnym) powietrzu. Nic dziwnego zatem, że od rana zaroiły się naturalne górki na łomżyńskiej muszli czy skateparku przy ul. Księżnej Anny. Rozpoczęły się wyzwania i spontaniczne konkursy na najdłuższe i najbardziej efektowne zjazdy.
Tak białej Łomży już dawno nie było. Nic dziwnego, że z okazji, nawet w środku pandemii, chce skorzystać wielu mieszkańców. Skrzykują się i wychodzą całymi rodzinami. Z sanek korzystają nie tylko maluchy, ale również mnóstwo dorosłych.
Podczas gdy górki w Łomży opanowały rodziny z dziećmi, w tym samym czasie policja i sanepid kontrolowali stok narciarski w Rybnie, bo ten akurat zgodnie z rozporządzeniem rządu powinien być zamknięty. Podobno był… tylko śnieg.