Reklama

Senator Anders nie interesują sprawy wyborców z okręgu? [VIDEO]

06/04/2018 10:18

Zdaniem Stefana Krajewskiego, szefa podlaskich struktur Polskiego Stronnictwa Ludowego i członka zarządu województwa podlaskiego, senator Anna Maria Anders, która w wyborach uzupełniających do Senatu wygrała z kandydatem tego ugrupowania Mieczysławem Bagińskim, nie interesuje się problemami mieszkańców regionu i nie robi nic, żeby im zaradzić.

PSL zorganizował dzisiejszą konferencję prasową w nietypowym miejscu, bo na chodniku przed biurem senator Prawa i Sprawiedliwości Anny Marii Anders. Głos zabrał jako pierwszy prezes podlaskiego PSL Stefan Krajewski, który narzekał, że senator Anders, której nie powiodło się w wyborach w Warszawie i została "przywieziona" do regionu podlaskiego, od tego czasu prawie nie pojawia się w swoim okręgu wyborczym, nie spotyka z mieszkańcami i nie działa w ich interesie.

- Tak naprawdę, gdyby wyłączyć spotkania przedświąteczne Prawa i Sprawiedliwości, to pewnie można by było na palcach jednej, góra dwóch rąk, policzyć te wizyty i to jest dla nas niezrozumiała sytuacja, że zostaje wybrana senatorem, później się nie pojawia w okręgu, nie interesuje się sprawami naszej Ziemi Łomżyńskiej - mówił Krajewski.

Reklama

Jak stwierdził szef podlaskich ludowców, również aktywność Anny Marii Anders w Senacie pozostawia wiele do życzenia.

- 10 wystąpień pani senator, gdzie porównując nawet do podlaskich sentaorów pana Dobrzyńskiego, który miał ponad 100 wystąpień, pana Romańczuka, który miał ponad 40 wystąpień, jest to niewielka ilość - zauważył Stefan Krajewski.

PSL uważa też, że z punktu widzenia wyborców łączenie funkcji senatora z funkcją pełnomocnika rządu nie jest dobre.

- Widzieliśmy ogromne zaangażowanie Prawa i Sprawiedliwości w te wybory. Wszyscy tutaj pojawiali się, mówili o tym, że to jest bardzo ważny region, ważne rzeczy będą tutaj się działy. Dzisiaj tej aktywności pani senator brakuje i to jest dla nas niezrozumiałe, że po raz kolejny mieszkańcy wybierają osobę, która została przywieziona w teczce - zaznaczył prezes PSL.

Reklama

Stefan Krajewski uważa, że sprawy międzynarodowe, na których skupia się działalność senator Anders są ważne, ale dla mieszkańców regionu ważniejsze są kwestie lokalne i problemy, z którymi mierzy się miasto Łomża i województwo podlaskie powinny ujrzeć światło dzienne w Senacie właśnie za pośrednictwem sentor Anders.

Działacze PSL odnieśli się też do kwestii opisywanych w mediach podróży zagranicznych sentor Anders i ich kosztów. Jak mówił Krajewski, dla przeciętnego mieszkańca zarabiającego najniższą krajową ponad 600 tys. złotych wydanych na te wyjazdy to "niewyobrażalne pieniądze". Tym bardziej, że zdaniem polityka nic z nich nie wynika, a wydawane są środki publiczne.

Reklama

Krajewski wspomniał również o zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego obniżenia uposażeń samorzadowców "przy okazji" obniżenia pensji posłów i senatorów.

- Nie można porównywać funkcji parlamentarnych z funkcjami samorządowymi, bo prezydenci miast, burmistrzowie, wójtowie odpowiadają i politycznie i merytorycznie. To jest odpowiedzialność za przygotowanie budżetu, za wydatkowanie pieniędzy, za inwestycje w regionie, natomiast posłowie i senatorowie nawet tak naprawdę i politycznej odpowiedzialności często nie ponoszą - argumentował.

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości