Pacjent Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu potrzebował natychmiastowej transplantacji serca. Dawca znalazł się w Zambrowie. Cenny ładunek przetransportowali policyjni i wojskowi lotnicy.
Policyjny helikopter wylądował na szpitalnym lądowisku w Zambrowie, po południu w niedzielę, 4 lutego. Lotnicy wraz z kardiochirurgiem i dwiema pielęgniarkami, zabrali na pokład lodówkę z sercem przeznaczonym dla 52-letniego pacjenta USK we Wrocławiu. Śmigłowiec wylądował po godz.16:00 na lotnisku w Modlinie, gdzie na ważną przesyłkę, czekała wojskowa Bryza. Transport przebiegł sprawnie, bez żadnej zwłoki i trwał około 2,5 godziny.
- Pacjent, dla którego tym razem organizowaliśmy transport serca, ze względu na stan, w jakim się znajdował, wymagał natychmiastowej transplantacji. Na szczęście wszystko udało się tak przygotować i zorganizować, że zmieściliśmy się w czasie, jaki mamy do dyspozycji pomiędzy pobraniem a wszczepieniem takiego organu, jakim jest serce" - powiedział Mateusz Rakowski, koordynator do spraw transplantacji serca wrocławskiego szpitala.
Reklama
Jak poinformowali wczoraj lekarze, pacjent, który otrzymał serce od dawcy z Zambrowa, jest przytomny. Rokowania co do powrotu do zdrowia są dobre.