Już w pierwszym punkcie obrad, zaraz po wniosku Prezydenta o uzupełnienie porządku obrad o podjęcie uchwały w sprawie podwyżek cen za wywóz śmieci, rozgorzała dyskusja. Jako pierwszy głos zabrał poseł Lech Kołakowski, który zaapelował do radnych o to, by nie podnosili cen.
Poseł wskazywał, że podwyżka w największym stopniu dotknie najbiedniejszych mieszkańców miasta, którzy śmieci produkują najmniej. Jego zdaniem taki system jest niesprawiedliwy. Powiedział także, że wyliczenia i kalkulacje można zrobić tak, by pokazały oczekiwane wyniki i apelował do radnych, by nie zgodzili się na podwyżki cen za odbiór odpadów.
Na słowa posła zareagował Prezydent Mariusz Chrzanowski, który przypomniał wszystkie argumenty, jakie padały już wcześniej za koniecznością wprowadzenia podwyżek. Podkreślił także, że najbiedniejsi mieszkańcy miasta są na swój wniosek zwalniani z ponoszenia opłat. Głos zabierał także wiceprezydent Andrzej Garlicki i radni.
Dyskusja przeciągnęła się do niemal godziny, a jej efektem było odrzucenie wniosku Prezydenta o wprowadzenie tego punktu do porządku obrad. Oznacza to, że projekt uchwały w sprawie podwyżek nie będzie dziś procedowany - nie będzie więc także podwyżki opłat.