Tragicznie zakończył się sobotni wyjazd czterech osiemnastolatków, którzy poruszali się citroenem w kierunku Myszyńca. W okolicach wsi Dęby, za łukiem drogi, młody kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Auto wypadło z drogi i uderzyło w drzewo. Jeden z pasażerów zginął na miejscu. Do tragedii doszło w sobotę po godz. 21.00.
- Po przyjeździe na miejsce zdarzenia zastaliśmy w przydrożnym rowie samochód osobowy marki Citroen, który uderzył stroną pasażera w drzewo. W środku znajdowała się dwójka nastolatków zakleszczonych w pojeździe, dwóch pozostałych pasażerów siedzących z tyłu, wcześniej wyszła o własnych siłach. Nasze działania polegały na wydostaniu kierowcy z pojazdu i przekazaniu go załodze karetki pogotowia. Niestety nie udało się uratować pasażera, który w wyniku doznania poważnych obrażeń zmarł na miejscu - informują strażacy z OSP w Łysych, którzy przed tym tragicznym zdarzeniem w kościele pełnili tradycyjną wartę przy "Grobie Pańskim".