Reklama

Spektakle z duszą i przesłaniem – drugi dzień 38. Festiwalu WALIZKA [VIDEO]

31/05/2025 14:21

Drugi dzień 38. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego WALIZKA w Łomży potwierdził, że to wydarzenie nie tylko przetrwało próbę czasu, ale rozwinęło się w jedną z najciekawszych i najbardziej otwartych scen dla teatru formy w Polsce. Publiczność zobaczyła sześć bardzo różnych spektakli – od klasyki lalkowej, przez cyrkową groteskę, aż po opowieść o amazońskim Eldorado. I znów – Łomża zaskoczyła.

– Na tym festiwalu jestem zawsze, kiedyś się zauroczyłem Łomżą. Jest coś takiego, że mnie zaczęło fascynować w tym festiwalu i przyznać muszę, że rozwinął się niesamowicie – mówi Marek Chodaczyński, przewodniczący jury, wiceprezydent Polskiego Ośrodka Lalkarskiego POLUNIMA i organizator warszawskiego festiwalu teatru lalek dla dorosłych. – Przyznam że pierwszy dzień już był dla nas zaskoczeniem i życzyłbym wszystkim festiwalom w Polsce, żeby miały taki poziom.

Tego dnia na scenach Łomży wystąpili m.in. artyści z Polski, Hiszpanii, Włoch i Meksyku. Wśród najbardziej poruszających wydarzeń znalazł się spektakl „Manuscript 512” meksykańskiego Badulake Teatro – przejmujący monodram Ainé Martelli inspirowany legendą o zaginionym mieście w Amazonii. To historia z pogranicza mitu, reportażu i manifestu ekologicznego.

Reklama

– To opowieść o cywilizacji, chciwości, kolonizacji, ale i o oporze. Również o naszej odpowiedzialności wobec natury. To nie tylko teatr – to ostrzeżenie – mówiła Martelli po spektaklu. Jej występ hipnotyzował, operując oszczędną formą i potężnym ładunkiem emocji. Była jednocześnie szamanką, archeologiem i przewodniczką po świecie, który być może istniał – a może nadal istnieje, tylko nie potrafimy go już dostrzec.

W Łomży pojawili się także goście z Ukrainy. Svitlana Lemets z teatru “SWIJA” przyjechała jako obserwatorka, ale jej obecność miała mocny wydźwięk. 

Reklama

– Od 2019 roku marzyłam, by tu wrócić. Każdy w moim teatrze wie, czym jest WALIZKA. W zeszłym roku nie mogliśmy przyjechać przez sytuację w Ukrainie. W tym roku w jesteśmy tutaj z zespołem, żeby gratulować festiwalowi Walizka - mówiła wzruszona.

WALIZKA pokazuje, że teatr lalkowy to nie zabawka dla dzieci, lecz żywa, plastyczna forma, zdolna mówić o świecie z całą jego złożonością. I że Łomża – choć na co dzień spokojna – raz w roku staje się stolicą tej sztuki.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości