Kolejny raz wraca sprawa parkingu przy budynku dawnego Urzędu Wojewódzkiego w Łomży. Właściciele działki, na której umiejscowiony jest parking postanowili zamknąć dostęp do budynku Filharmonii Kameralnej tak, by utrudnić jego remont.
Sprawa ciągnie się już od dwóch lat. Spadkobiercy właściciela gruntu, którzy odzyskali go w czerwcu 2014 roku po raz pierwszy ograniczyli do niego dostęp przed Świętem Zmarłych, kiedy to zagrodzili wjazd na parking i urządzili na należacej do siebie części terenu miejsca do handlu. To samo powtórzyli rok później, przy czym tym razem zamontowana została stalowa brama, która na stałe zamknęła dostęp do parkingu.
Grupa właścicieli terenu twierdzi, że chce sprzedać Miastu ten teren, jednak ich oczekiwania finansowe są zdecydowanie rozbieżne z tym, co chce zaoferować miasto. Jak powiedział nam Łukasz Czech z łomżyńskiego ratusza, Miasto jest zainteresowane nabyciem tego terenu po stawkach określonych przez rzeczoznawcę majątkowego. Z kolei właściciele, w imieniu których występuje Adam Nowacki uważają, że wycena rzeczoznawcy będzie mocno zaniżona ze względu na kwalifikację gruntu pod budowę domków jednorodzinnych. Ich propozycja to 500 zł za metr kwadratowy, gdzie jak twierdzą wycena rzeczoznawcy będzie na poziomie 150 zł za metr.
- Miasto czeka na ofertę właścicieli. Spodziewamy się jej w przyszłym tygodniu - twierdzi Łukasz Czech.
- Nasza propozycja to 500 zł za metr kwadratowy. Jest to cena do negocjacji, ale rozsądnej - podkreśla natomiast Adam Nowacki.
Właściciele gruntu postanowili utrudnić remont budynku Filharmonii, bo jak twierdzą grunt pod tym budynkiem również jest kwestią sporną, która nie została jeszcze rozstrzygnięta.
- To nie jest żadna złośliwość z naszej strony. Po prostu uważamy, że najpierw trzeba zakończyć wszystkie działania w tej sprawie - mówi Nowacki.
Cenę 150 zł za metr kwadratowy wymieniają tylko właściciele działki. Ze strony miasta nie usłyszeliśmy żadnej kwoty, a jedynie zapewnienie o zainteresowaniu kupnem działki zgodnie z jej wartością oszacowaną przez rzeczoznawcę. Według właścicieli, wartość gruntu w centrum miasta, oddalonego zaledwie 300 metrów od galerii handlowej, jest właśnie taka, jakiej oczekują. Nie interesuje ich wycena rzeczoznawcy. W tej sytuacji wydaje się, że albo Miasto porozumie się z właścicielami działki, albo pat będzie trwał dopóki ktoś inny nie zdecyduje się na jej kupno. Prawdopodobnie może to być KRUS, który na tym terenie chce wybudować swój biurowiec.