Umożliwienia samochodom przejazdu dookoła Starego Rynku- tak, jak było to możliwe przed jego modernizacją- domagają się od władz miasta przedsiębiorcy i część radnych. Zmiany, które miały ożywić łomżyńską Starówkę, w ocenie interpelujących przyczyniają się do upadku działających wokół Starego Rynku firm i sklepów.
- Są ławeczki, siedzą tam ludzie... no tak, ludzie. Ale wcale to naszemu miastu chluby nie przynosi- twierdziła podczas sesji radna Alicja Konopka, zanaczając, że z innymi radnymi odwiedzili Stary Rynek i sprawdzili, jak wygląda wizytówka Łomży.
Powołując się na głosy samych przedsiębiorców, prowadzących wokół Starego Rynku sklepy i punkty usługowe, radna zaapelowała o przywrócenie ruchu wzdłuż wyłączonej w ubiegłym roku pierzei południowej i zachodniej.
- W naszej ocenie nie wymagałoby to dużych nakładów finansowych, wystarczyłoby zdjąć barierki i puścić tamtędy ruch samochodowy- argumentowała Konopka.
O elastyczne podejście do organizacji Starego Rynku zaapelowała radna Bernadeta Krynicka.
- Zwracam się z prośbą o udostępnienie miejsca na parasole przed Halą Targową- mówiła radna, która wcześniej osobiście interpelowała o utworzenie parkingu samochodowego przed Halą. - Trzeba nam więcej elastyczności w podejściu do termatu. Parking mógłby działać poza sezonem ogródków gastronomicznych- argumentowała.
Zmiana organizacji ruchu na Starym Rynku, polegająca na zablokowaniu samochodom przejazdu pierzeją południową i zachodnią, została wprowadzona w ubiegłym roku. Podczas trwającego pół roku remontu, te części placu zostały wyłożone 1800 płytami granitowymi, które zastąpiły kostkę polbrukową. Pierwszy etap modernizacji Starówki pochłonął dwa miliony złotych.