Stefan Krajewski pozostanie ministrem rolnictwa. Sejm nie poparł wniosku o wotum nieufności złożonego przez PiS. Przeciw odwołaniu opowiedziało się 235 posłów.
W sejmie wczoraj odbyło się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności dla Stefana Krajewskiego, który pełni funkcję ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jego odwołania chcieli politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy oskarżają ministra o dopuszczenie do podpisania umowy Mercosur i o poparcie dla niekorzystnej umowy między Polską a Ukrainą.
- Dopuścił pan do podpisania tej umowy, nowej umowy handlowej z Ukrainą, a także zachowuje pan zdumiewającą bierność w największym od lat kryzysie opłacalności w polskim rolnictwie- mówił poseł PiS Krzysztof Ciecióra, wskazując również na zawłaszczanie instytucji rolniczych przez ludzi związanych z PSL-em.
Reklama
W odpowiedzi minister Krajewski wskazywał, że wniosek o jego odwołanie jest aktem politycznej zemsty za kontrole i audyty, jakie przeprowadził po wejściu do Ministerstwa.
Stefan Krajewski podkreślił ponadto, że za umowę z krajami Mercosur odpowiada poprzedni rząd Prawa i Sprawiedliwości.
-Mercosur to nieślubne dziecko Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego, którym opiekowali się po kolei wszyscy ministrowie rolnictwa z PiS. Dziecko, które porzuciliście i dziś domagacie się od nas alimentów- mówił minister w sejmie.
Reklama
Finalnie koalicji rządzącej udało się obronić ministra. Za jego odwołaniem głosowało 201 posłów. Przeciwko 235. Nikt nie wstrzymał się od głosu.